To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony

Wujek Dobra Rada

piątek, 04 października 2013

Miałem nie ale nie strzymałem.
Kurwa jako przerywnik, przecinek, pauza, chwila na oddech oraz przerwa na zebranie myśli do dalszej dyskusji, jest słowem przepięknym i je kocham całym swoim małym, nikczemnym serduszkiem. Zbitka 'rw' nadaje jej takiej mocy, że ja pierdolę i nie dziwię się, że według badań amerykańskich naukowców, przeklinanie może łagodzić ból. Oczywiście nie przeklinanie po amerykańsku, no bo w ich fuck, dick, sod, up yours czy co tam sobie wymyślimy, brakuje pierdolnięcia. Według mnie, jeżeli przeklinanie ma łagodzić ból, należy to robić po polsku a jak ma ładnie brzmieć, po francusku. Przeklinanie po angielsku jest bez sensu.
Kurwa jako określenie osoby jest słowem słabym bo moim zdaniem, wydobywa z tego, w kogo je wycelowaliśmy, najgorsze cechy, nawet jeżeli ofiara jest ich pozbawiona. Dlatego w życiu nie nazwałem nikogo kurwą, bo to nie jest fajne i odradzam.
Oczywiście tym bardziej odradzam rzucaniem tym słowem w kierunku mistrzów ortalionu, bo w odniesieniu do mężczyzny, określenie 'ty kurwo' ma ładunek zbliżających się z prędkością lecącej w kierunku naszej szczęki pięści kłopotów, porównywalny z cwelem (jak to zdanie jest uroczo zjebane). Dlatego pamiętajcie, jak się kiedyś znajdziecie w sytuacji romantycznego tetatet z młodzieżą sportową, to 'z czym masz, kurwA, problem' jest w porządku i oznacza, że nie pękamy, chociaż i tak zbierzemy wpierdol, bo ich jest zawsze więcej, tych niehonorowych frajerów. Ale pamiętajcie, żeby to wymawiać wyraźnie, nawet jak usta i policzki drętwieją od adrenaliny. Poprawna artykulacja może być w tym przypadku naszym być albo nie być. Nie muszę wam bowiem tłumaczyć, że sportowiec słyszący 'z czym masz, kurwO, problem' będzie jakieś 1024 razy bardziej rozwścieczony. Bo go obraziłeś. Ciężko. A teraz biegnij jak nie biegłeś nigdy w życiu.
O tym, że niewinny w moich stronach rodzinnych frajer, w Warszawie zamienia się w obelgę przedostateczną, dowiedziałem się w warunkach kontrolowanych, jakoś tak na pierwszym roku, w akademiku więc obyło się bez przykrych następstw. W Krasnymstawie frajer to był ktoś, kto łatwo daje się nabierać albo zrobił zły interes, wymieniając zajebistą kolekcję angielskich, kolorowych 'królówek' na bardzo popularny polski bloczek ze sportowcami czy olimpiadą pokoju. Nie wiem jak w innych regionach i rejonach kraju ale w Warszawie frajer, to proszenie się o trzy płaskie na klatę i poprawkę w wątrobę, i nie mówię tu o uderzeniach pięścią.
Ponownie, ciężar gatunkowy obelgi wziął się z więźnia i jak nie jesteś git, to jesteś frajer. A resztę narracji już znacie z poprzedniego odcinka.
Słowa frajer jako obelgi, przytomnie użyłem raz, bo mnie gość wkurwił. Jadę sobie ulicą wąską, z obu stron obstawioną poparkowanymi byle jak samochodami a z naprzeciwka leci młody i nerwowy środkiem. I to takim środkiem, że ja z rowerem, ni chuja się nie zmieszczę. Więc mu macham, żeby odbił w jego prawo a moje lewo a on do mnie 'pierdol się' z daleka krzyczy przez otwartą szybkę. No to się tak bardzo zirytowałem, że zamiast mu przez tą otwartą szybkę napluć na okulary, rzuciłem do niego 'pierdol się frajerze'. Jeszcze nigdy nie widziałem takiej reakcji, bo on naprawdę nie wiedział czy ma hamować, zawracać i mnie gonić, czy wykonać w pełnym biegu combat drop i zacząć mnie lutować w usto bolesne. Wyglądał jakby chciał robić to wszystko na raz a wszystkie te uczucia malowały mu się na twarzy tak bardzo, że w pokera grać nie powinien. Na szczęście gabaryt dał mi immunitet i dowiedziałem się tylko, że jestem kurwą. Ponieważ wszystko odbyło się podczas mijanki i obaj byliśmy w ruchu, nie zdążyłem ujebać mu lusterka, czego do dzisiaj bardzo żałuję.
Na koniec zostawiłem sobie konfidenta i nie ukrywam, że powyższe bzdury napisałem tylko po to, żeby mieć pretekst by móc wam opowiedzieć jak kiedyś nim zostałem. Bo wiecie, konfident to taki ktoś, kto sprzedaje na policję. Nazywanie rycerzy szelestu konfidentami to pomysł zły tak bardzo, że nawet nie chce mi się zastanawiać co nas może po tym spotkać. Dlatego zachowajcie umiar i nazywajcie ich po prostu kutasami.
A konfidentem zostałem tak. Lat temu kilka wstecz, długi weekend majowy postanowiliśmy spędzić u rodziny ciotecznej mojego zioma. Rodzinę ma w Węgorzewie, pomysł się spodobał, pomknęliśmy. Któregoś dnia wylądowaliśmy na jakimś piwie w restauracji w centrum miasta, potem jakiś inny punkt gastronomiczny, ziom z żoną postanowił wrócić na kwadrat, ja posnułem się do Tawerny w porcie, bo liczyłem na jakąś rozrywkę. Dostałem jej aż nadto.
W Tawernie wiało lekko chujem dlatego postanowiłem spożyć jedno, góra dwa i wracać do domu. Siedzę przed knajpą, dosiada się jakiś ziom, zaczynamy rozmawiać nie pamiętam o czym bo to było kilka lat temu i tak płynie wieczór. Ludzi coraz więcej, tłum gęstnieje, gwar rośnie a dym wisi w powietrzu. Nagle do mojego stolika podbija jakieś dresiwo i mówi do mnie 'ty jesteś konfident policyjny'. Patrzę na niego z miną Dzieciątka Jezus i się pytam grzecznie 'co ty, chłopaku, pierdolisz'. 'KONFIDENTEM JESTEŚ I SPRZEDAJESZ NA PSY'. No kurwa, myślę, sprawa poważna bo gość pojebany.
I wtedy popełniłem bardzo poważny błąd, bo trzeba było wstać, wziąć krzesło i mu jebnąć. Byłbym usprawiedliwiony, bo takiej obelgi nie puszcza się płazem. Problem polegał na tym, że ja jeszcze wtedy tego nie wiedziałem i dla mnie określenie konfident było tak bardzo śmieszne, bo przecież idiotyczne. Dlatego zamiast wdać się z gościem w lekką awanturkę towarzyską, pozostałem niewzruszony przy stoliku. A temu Cześkowi w to graj. Dosiadł się i odpytuje, skąd jesteś, kogo znasz i gdzie mieszkasz i takie tam. Zorientowałem się, że:
a) jestem już trochę pijany
b) ni chuja nie pamiętam jak się nazywa brat cioteczny kumpla, u którego mieszkam
c) dresiwo staje się natarczywe
d) kasa się kończy
d) a wieczór i tak mam spierdolony
Ergo, należy zastosować manewr ucieczkowy. Wstałem i wyszedłem. Sportowiec postanowił pójść za mną. Z Tawerny halsowałem bulwarem wzdłuż kanału a trzeba było inaczej, bo dogonił mnie po 100 metrach i dalej zapodaje ten swój monolog o konfidentach. Grzecznie go proszę, żeby się odpierdolił, na co on do mnie z takim tekstem 'czekaj, mendo, zaraz dostaniesz kosę' czy coś takiego, i zaczyna gmerać w kieszonce.
Ponieważ wierzę, że przed nożem skutecznie wręcz, to może się obronić Bruce Lee oraz gwiazdorzy filmowi w swoich filmach, zacząłem się rozglądać za przedłużeniem dłoni typu palik od drzewka albo znak drogowy, w ostateczności ławka. Znaku nie było, drzewa grube jak dęby a ławki, kurwa, wmurowane w ziemię. A gość dalej gmera w kieszonce. I pomimo tego, że nie byłem do końca pewien czy on przypadkiem nie gmera w poszukiwaniu penisa i chropawej, męskiej miłości, wybrałem wolność.
W stanie kompletnego przepalenia i intoksykacji wyciąłem taką dzidę, że wierzcie mi, Usain Bolt ze swoim rekordem na setkę, rozśmiesza mnie tylko. Biegłem tak szybko, że stopiłem sobie laczki. Biegłem tak szybko, że rozgrzałem się od tarcia. Biegłem tak szybko, że po 3 sekundach, zaczęły się pojawiać efekty relatywistyczne. Nikt nigdy nie biegł tak szybko jak ja. I pamiętałem, żeby się nie oglądać, bo szybciej biec już nie będę a chodnik wyjątkowo krzywy.
Opuszczałem to niegościnne miejsce, żegnany cichnącym 'czekaj ty kurwo'.


Tak, czytam komentarze. Tak, wiem czym to grozi. Ale warto, bo czasami trafi się coś ładnego. Tylko z pozoru jest to tekst prosty, by nie rzec prostacki. On jest bardzo ładny. Popatrzcie.

twoja matka cię przez całe życie okłamywała że cię piersią swą karmiła a prawda jest taka że to ojciec przejął inicjatywę

Po pierwsze trafiła mnie melodia frazy, ze szczególnym uwzględnieniem fragmentu 'piersią swą karmiła'. Nie 'karmiła cię piersią', nie 'swoją piersią' tylko piersią swą karmiła. To naprawdę ładne i świetnie brzmi.
Po drugie, popatrzcie jaki tu jest diss. Jasne, w towarzystwie oświeconych humanistów, nikt się nie będzie obrażał za to, że ktoś mu zarzuca homoseksualizm, do tego bierny (molestowanie sobie odpuśćmy, bo to śliski temat), bo za tekst 'ty pedale' już się od dawna nie obrażamy.
Ale już taki dres, za supozycję, że jest pedałem, urwie ci ryj. Teraz wkroczymy na chwilę na grunt bardzo grząski i niebezpieczny, zwłaszcza w usportowionych rejonach miasta stołecznego.
Cwel.
Normalny, biały człowiek gdzieś tam coś słyszał, jakieś więźnie tak mówią, nawet tak brzmi nieźle, krótko, węzłowato i trochę obraźliwie ale tak właściwie, to nie bardzo wiadomo dlaczego. Nazwanie sportowca cwelem to gwarantowane ciężkie obrażenia ciała, bo to u nich bardzo ciężki kaliber. Widzicie, oni wszyscy nasłuchali się od recydywy o więzieniu albo sami trochę pobębnili więc kojarzą od dziecka, że w więzieniu cwel znajduje się najniżej w hierarchii. Parias, kasta niedotykalnych. Pierwotnie jedno ze znaczeń tego słowa, obejmowało biernych homoseksualistów. A bierny to przecież, jak wszyscy wiedzą, taki co bierze do ryja i w dupę (wybaczcie mi, dużo jeżdżę komunikacją po Pradze i udaję, że słucham nuty a w rzeczywistości wsłuchuję się w prawdziwy głos ulicy). No i nikt z trójpaskowych nie chce być cwelem, oni chcą być prawilni a nie jakieś odpady.
Zbierzmy to wszystko razem: pedał, cwel - dwa ultraciężkie epitety, które są zaproszeniem do zajść krwawych i gwałtownych. Homoseksualizm, do tego bierny, branie do dzioba...
I komentarz z jutuba: matka, karmiła, pierś, ojciec przejął inicjatywę... czujecie schemat. No więc jak chcielibyście kiedyś odszczekiwać się sportowcowi, to nie używajcie słów na p czy c, tylko pojedźcie tą uliczną poezją. Jak się uprą, to i tak dostaniecie wpierdol. Ale przynajmniej z fasonem.
W przyszłym tygodniu omówimy kurwę, frajera i konfidenta.
Żartowałem, niech wam wystarczy, że na młodzież sportową nigdy nie mówimy ty kurwo, frajerze albo konfidencie, bo to zaproszenie do walca. Za bycie wyimaginowanym konfidentem, dresiwo zagroziło mi ożenieniem kosy (ta historia jest bardzo zabawna, nigdy w życiu tak szybko nie biegałem), za rzucone do kierowcy, który nie chciał mi zjechać na wąskiej ulicy na bok, 'pierdol się frajerze', prawie doszło do rękoczynów (uratował mnie gabaryt, bo gość był bardzo napalony oraz sam zaczął, ja się tylko odszczekiwałem) a za źle zrozumiane 'weź się, kurwa, odpierdol' (usłyszał 'kurwo' no i zrobiło się jeszcze nieprzyjemniej) była jakaś akcja z butelką ale nie pamiętam do końca, bo byłem krzynkę zestresowany (dawno temu się to działo i byłem młody i spięty). Więc wiecie, tylko kulturalne obelgi. No i bez patologii.
PS. Wybaczcie, jestem przeziębiony i mam gorączkę. Jak się po weekendzie nie przyznam do tego tekstu albo stwierdzę, że to było przejęcie konta i podszyw, podejdźcie do tego ze zrozumieniem.


PS. Ponieważ dzisiaj na fejsa wrzuciłem część drugą, która była na tyle długa, że totalnie pasuje mi do blogaska, wrzucam najpierw część pierwszą, a za chwilę drugą. Rozumiecie?

piątek, 20 września 2013

Domofon.
- Tak?
- Dzień dobry. Nazywam się (nieczyt.), i rozmawiamy dziś z sąsiadami o tym, czy Halloween jest świętem biblijnym.

Taki wpis znalazłem u koleżanki O. i stwierdzam, że opowiem wam w jaki sposób, zupełnie niechcący, spowodowałem, że przestali mnie nachodzić Świadkowie Jehowy. Nie będzie to jakaś przesadnie fajna historia czy coś a już na pewno nie traktujcie jej jako poradnika, bo nadmiar inscenizacji może zabić efekt. Ja wszystko pociagnąłem na półprzytomności, pewnie dzięki temu osiągnąłem wysoką efektywność.

Było to jeszcze w Piasecznie, co ważne, bo jak mieszkałem w Piasecznie, reprezentowałem biedę (dalej reprezentuję, ale to nie o tym), nie było mnie stać na płacenie za taksę stówki a nocne zatrzymywały się jeszcze wtedy przy Karczunkowskiej, potem PKP Jeziorki (przystanek-widmo, nigdy nie widziałem, żeby tam ktoś wsiadł lub wysiadł, niektórzy pasażerowie, korzystając z opcji, że to była taka minipętla, wyskakiwali na odsik) i z powrotem do Warszawy. A ja z Karczunkowskiej do domu miałem równiutko 4 kilometry i bardzo nie chciało mi się chodzić, zwłaszcza nocą. Bo albo krzakami, albo poboczem. W krzakach kryły się niespodzianki, pobocza się bałem.

Dlatego raczej wolałem zostać na imprezie do 4:00, przebić się na Wilanowską i złapać pierwsze 709 do domu (4:50). Ważne było, by nie wbić się w 727 o 5:00, bo pętla była dalece za daleko.

No i wracałem często z imprez w ten sposób, w efekcie w niedzielę kładłem się spać około 5:30. Pewnie się domyślacie, jak wyglądałem gdy mnie ktoś budził o 11:00. W zasadzie to wam się tylko wydaje, że się domyślacie. Wyglądałem gorzej niż się wam śniło w najgorszych koszmarach. Ciąłem się krótko ale po takim przebudzeniu, potrafiłem mieć zmierzwione włosy. Na twarzy dwudniowy zarost, więc dokładnie widać każdą fałdę poduszki odbitą na ryju. Usta sklejone takim białym nalotem poimprezowym, który wydziela się nawet jeżeli umyjesz zęby dwukrotnie. Pocisz się alkoholem, nikotyną i knajpą oraz zjedzonym po drodze kebabem, który chyba był z psa. I ogólnie wyglądasz jak żul, którego inny pies wszamał a potem zwrócił.
Dodatkowo mam taki zwyczaj, że jak nie mam gości, to śpię nago a jak mam gości, to też śpię nago. Chyba, że któryś z gości śpi w moim łóżku, wtedy nie śpię nago, bo to byłby już nadmiar gościnności. W Piasecznie ludzie odwiedzali mnie raz na rok, i wcale się im nie dziwię, więc spałem nago przez okrągły rok, za wyjątkiem tych odwiedzin.

No i jak mnie obudził pewnej poimprezowej niedzieli dzwonek do drzwi, wstałem i poczłapałem do drzwi, a chuj melancholijnie bawił się w metronom, bo przecież świtaniec, co nie? W połowie drogi skojarzyłem, że nie mogę otwierać ludziom drzwi nago, bo będzie siara i kolejny kamyk do ogródka pt. grubasy, nie dość, że chamskie, to jeszcze obleśne. Wróciłem po pantalony. Nie znalazłem. Wciągnąłem zatem bokserki i poszedłem otwierać. Z tym wzwodem, sklejonym pyskiem i innymi historiami, o których za chwilę.

Bez patrzenia w judasza, otworzyłem.
- Czy zastanawiał się pan czasami skąd się tutaj wszyscy wzięliśmy i... dokąd... wszyscy... zmierzamy...
Patrzyłem kaprawym okiem (bo drugie miałem sklejone wyjątkowo twardymi śpiochami) jak słowa stygły i umierały na wargach sympatycznej starszej pani. To, że się uśmiechałem, nie polepszało mojej sytuacji bo jak się uśmiecham, wyglądam trochę jak krokodyl. I teraz sobie wyobraźcie, co zobaczyła ta sympatyczna, starsza pani: grubego, wytatuowanego, łysego gościa w samych gaciach, z dziwnymi purpurowymi pręgami, poodbijanymi na całym ciele (prześcieradło mi się pomięło a i poduszka była nielitościwa), który patrzy na nią jednym, przekrwionym okiem i uśmiecha się, jakby miał coś na myśli. No i ten nieszczęsny wzwód, celujący jej w okolice mostka, bo niższa była.

Oczywiście uśmiechałem się nie do sympatycznej, starszej pani tylko do jej towarzyszki. Na oko 25-27 lat, śliczna jak ruska bajka, wszystko na miejscu, na pewno inteligentna, chciałem z miejsca klękać i się oświadczać gdyż po pięciu godzinach snu, byłem jeszcze krzynkę pijany.

- Panie wejdą, herbaty naparzę. Albo nie, mam lepszy pomysł. Panie pójdą pochodzić po innych mieszkaniach a ja proszę o 10 minut. Się trochę ogarnę i zapraszam, herbatę mam i inne rzeczy, - zapodaję, nie spuszczając wzroku z tej młodej. Aż się zarumieniła. Kiedy ostatnio widzieliście jak się dziewczyna płoni? Bo ja jakoś dawno. Z drugiej strony ja jej się nie dziwię, bo od 15 sekund wzwodem celowałem w jej mostek. Oczywiście nieświadomy tego faktu.
Wycofały się, również nie spuszczając ze mnie wzroku, ja się cały czas uśmiechałem, w tych gaciach, pręgi gasły na ciele, wzwód poranny znikał, ale jakoś niechętnie. Dobrze, że mi się kij bejsbolowy nie przewrócił, wtedy trzymałem go opartego o szafkę na buty, tuż przy drzwiach. Bo jakby się zaczął turlać w kierunku progu, zabiłyby się na schodach i miałbym grzech śmiertelny.

Poszły i już nigdy więcej nie wróciły a przede mną zatrzasnęły się bramy raju. Czasami siedzę w starym fotelu i zastanawiam się, jakby się potoczyło moje życie gdybym poprzedniego dnia nie był jednak na imprezie, otworzył im trzeźwy i ubrany, wpuścił do domu (wiecie, ta młoda była naprawdę śliczna) i zaczął rozmawiać.
Tak, mam wrażenie, że znowu gdzieś coś spierdoliłem i przegapiłem okazję zdobycia klucza do wieczności. Trochę mi smutno.

piątek, 28 marca 2008

Poprzednia notka za długa a ja mam dziwną potrzebę pisania, choćby bez sensu. Dlatego daję na opór, czy to się komuś podoba, czy nie. W tej części robi się trochę absurdalnie.

Po jakim czasie mogę oddać sprzedającemu gazete - jeżeli nie stać cię na gazetę, to korzystaj z prasy darmowej, idź do Empiku albo poczytaj wydanie internetowe. Bo obawiam się, że próba zwrotu gazety do kiosku zakończy się latającym fakiem w wykonaniu sprzedawcy. 
Połknij dziwko - jeżeli po tak sympatycznie wyrażonej prośbie dalej płacze, że jej nie smakuje, kopnij kurwę w ryj. A najlepiej rzuć świnię, bo nie jest ciebie warta.
Dlaczego powinieneś odmówić zapalenie trawki dla szpanu - śliski temat. Samo zaś pytanie sformułowane w duchu myślenia nastolatka albo doradzającego nastolatkom łże-psychologa. Po ki chuj szukać uzasadnień dla czegoś, co powinno być prostym 'nie chcę'? Wiem, że ciężko w to uwierzyć ale nie musisz tłumaczyć się kumplom zawsze i ze wszystkiego. Moim zdaniem lepiej mieć nie wyjebany przez THC mózg niż być przymulonym ale za to popularnym przygłupem, który baka non stop w gronie ziomów i nie potrafi sklecić zdania. Bzdury o tym, że trawka nie robi krzywdy, włóżcie między bajki, bo krzywdy to ona nie robi palaczom okazjonalnym. Kolesiom wypalającym grama dziennie mózg rozpuści się za jakieś 5 lat, cudów nie ma. Jeżeli zaś chodzi o kojące działanie trawki, to złego słowa nie dam na nią powiedzieć - raz na jakiś czas dobrze robi na skołataną głowę. Byle z głową.
Piwo niszczy mózg - wszysko niszczy mózg. W żarciu mogą być pasożyty albo grzyby, w powietrzu wirusy, w wodzie metale ciężkie a w fajkach cyjanowodór. Życie samo w sobie jest szkodliwe dlaczego więc nie urozmaicić go sobie krótkimi chwilami szczęścia, jakie zawsze czuję siedząc przy kuflu ze znajomymi i przyjaciółmi?
Jak zwalić konia koniowi - odpadłem. Jeżeli jesteś początkującym inseminatorem, to spytaj swojego mentora. Przy okazji zapytaj jak zasysać w pipetę, żeby się nie napić przypadkowo. Jeżeli lubisz zabawy słowem, to witam w klubie. Jeżeli natomiast podnieca cię dynamizowanie ślimaka u konia, to nie wiem co powiedzieć. Może tylko to, żebyś nie został przyłapany podczas polerowania końskiego monokla, bo może to być nieco ambarasujące. No wiesz, te ukradkowe spojrzenia i szepty 'ej, to ten koleś, który pienił końską rurę'. Trochę obora.
Mistrzowskie robienie laski - w telegraficznym skrócie i potężnie upraszczając: daj mu poczuć swoje migdałki na fiucie a będzie wniebowzięty.
Skutki uboczne niepalenia - że jak? Aaaa... objawy powrotu do normalności nazywasz skutkami ubocznymi? Najbardziej krępujące są wycieki analne oraz cieknące wrzody na twarzy. Wkurza spadek potencji, wkurzają spuchnięte nogi i ręce, wkurzają opuchnięte genitalia. Ale najbardziej wkurza nieświeży oddech, w którym wyraźnie wyczuwalna jest nutka padliny. Na szczęście po miesiącu wszystko mija i jest w pytę.
Demon rozszerza pośladki - tak właśnie kończą się amatorskie czarne msze. Czy czytając z wypiekami na twarzy Biblię Szatana Antona Szandora LaVeya naprawdę marzyliście o gwałcie analnym dokonanym przez demona? Zawsze wydawało mi się, że satanizm jest dziwny ale żeby aż tak? 
Kilka sposobów jak poniżyć faceta - nie zdradza się własnego gatunku, choćby nie wiem jak pojebani i żenujący byli jego przedstawiciele. Jak jesteś inteligentna, to sama sobie poradzisz... wróć, inteligentna nie zadawałaby takiego pytania guglowi. W takim razie podpowiem - napój go wódką. Wódka strasznie poniża ludzi.
Żona lubi być ruchana przez innych facetów - kierowniku, nie ma strachu, wszystko się porządnie zrobi. Nad wejściem walniemy prowadnicę, rozgałęzimy ją w przedpokoju na salon, sypialnię, łazienkę, ubikację i kuchnię. W salonie zrobimy jedną do kanapy i jedną do telewizora, w sypialni wystarczy jedna do łóżka, w ubikacji też jedna, w łazience dwie - pod prysznic i do lusterka, w kuchni jedna do lodówki. I wszystko. Po wejściu wpuszcza pan rogi w te prowadnice i wszystko elegancko działa, żyrandoli pan nie tłuczesz i jest jak ta lala. A tą kurwę weź pan pogoń w kibinimatry.
Laska wali sobie konia - wiem o co chodzi ale dobór użytych słów zwalił mnie z nóg.
Niespełniony romantyk za skorupą - widziałem kiedyś takiego. Upił się, na krzywy ryj oczywiście, bo skąd u romantyka pieniądze. Zwłaszcza niespełnionego. Potem coś bełkotał o tym, że jest romantyczny jak chuj. Następnie zjadł pół homara (drugie pół rozrzucił), walnął lufę i padł twarzą w stół, za tą skorupę. Ale tobie chyba nie o to chodziło.
Sztuczki matematyczne - liczby kończące się zerem albo wielokrotnością dwójki dzielą się przez dwa. Liczby, których cyfry składowe sumują się do trzech, sześciu lub dziewięciu (np. 153, 24 albo 12) dzielą się przez 3. Liczby, których cyfry składowe sumują się do dziewięciu (np. 45) dzielą się przez 9. Liczby kończące się na 0 albo 5 dzielą się przez 5. W każdym przypadku mam na myśli dzielenie bez reszty. Sztuczki bardziej skomplikowane są zbyt skomplikowane bym potrafił je wytłumaczyć.
Środki znieczulające podczas robienia tatuażu - nie skamlaj i umieraj jak mężczyzna. Jakie znieczulenie? Chcesz się kłuć, to rób to w pełni przytomny. Jak trudno znosisz ból, to sobie naklej tatuaż z Czupa Czupsów albo namaluj go henną.
Czy poprzez walenie konia można przestać być prawiczkiem - a co? Kwiat swojej cnoty chronisz dla tej jedynej? Jeżeli ma ci to poprawić samopoczucie, to możesz roboczo przyjąć tezę, że rozprawiczenie następuje w momencie gdy twój penis znajdzie się w dowolnym, naturalnym otworze ciała innej osoby płci ci nieobojętnej. A teraz wracaj do szarpania bohatera.
Biochemika wzory tatuażu - Kuśtyk, jeżeli to czytasz to patrz jak inni biochemicy na placówce kochają swoją pracę. Chcą sobie tatuować takie fajne wzory, jak na przykład CH3(CH2)18COOH albo C18H34O2. A w tobie zero oddania robocie, nic tylko zlewki, probówki, grzyby i Bunsen.
Tibia korzyści finansowe - koszt internetu+koszt PACC+koszt czasu zmarnowanego na wypakowanie postaci+koszt czasu zmarnowanego na hunty+koszt czasu zmarnowanego na handel itemami na allegro+nędzne ceny za owe itemy, bo gracze są raczej biedni niż bogaci+brak życia. O jakich ty kurwa korzyściach finansowych myślisz? Zlobotomizowali cię przy narodzinach? Chyba, że potrafisz przez dwa tygodnie wyprodukować chara 100+lvl na w miarę nowym serwerze, z dobrymi skilami (to oczywiście bajka ale załóżmy, że jesteś cudotwórcą) i z pakiem (postać faccową kupiłby tylko idiota). Będziesz miał szczęście jak trafisz na jelenia, który zapłaci ci za niego więcej niż 300-400 zł. Wolałbym zbierać puszki aluminiowe. 
Kurwa zen - kurwa racja.
Jebanie nauczycielek przez uczniów - panie, takie rzeczy to tylko w internecie albo w 'Ostatnim dzwonku'. Dlatego zapomnij o tej fajnej pani od biologii, bo to nie ta bajka.
Sprowokować do zrobienia laski - na młodsze działa tekst 'jeżeli mnie kochasz, to weź do buzi'. Starsze powinny same kumać, że nie jest to akt heroizmu i poświęcenia a normalny element ars amandi. Jeżeli nie wiedzą, to przykro mi z tego powodu.
Czy można wystawiać śmieci na klatkę schodową - jeżeli jesteś chamem wyrwanym granatem z czworaków, to oczywiście można. Jeżeli masz pretensje do bycia człowiekiem kulturalnym, to niech cię ręka Cthulhu broni.
Tribale wzory na ledzwi - pojechałem kurwa na tą wycieczkę do jebanego Paryża. Najpierw kurwa zobaczyłem tą w chuj wielką wieżę Eiffla, potem kurwa polazłem pod pierdoloną katedrę Notre-Dame. Następnie kurwa zabrali mnie do Luwru ale kurwa kolejki takie były, że myślałem, że opiździeję a i tak kurwa gówno zobaczyłem. Następnym jebanym punktem programu był kurwa Wersal, taka bardziej elegancja-Francja. Jak kurwa stamtąd wróciłem, to już był wieczór. Stwierdziłem kurwa, że pójdę obejrzeć ten pierdolony plac Pigalle. Idę kurwa, patrzę a tam same kobiety lekkich obyczajów. I wszystkie kurwa miały wytatuowane tribale na lędźwiach.
A w nocy upijam zapachem mój samotny mózg - nie wiem co palisz ale też chcę trochę. Oczywiście tylko i wyłącznie w celach badawczych. Znajdź sobie kobietę/faceta albo jakiegoś przyjaciela i przestań skamlać. Jeżeli jesteś zbyt fajny, by z kimkolwiek się kumplować, to zabij się, bo i tak nikt nie lubi tutaj cię.
Żartobliwa instrukcja uwodzenia - cześć, ruchasz się trochę czy trzeba z tobą chodzić? Że co? Za mało żartobliwa? Przepraszam ale wszystko wskazuje na to, że jestem całkowicie pozbawiony poczucia humoru, nie radzę sobie z kobietami i zupełnie nie znam się na uwodzeniu. Dlatego moje rady mogą być trochę z dupy.
Grube gołe ognie - ta zaraza się rozpełza. Przyleźli od Barta, jak papieża w ogniu kocham, przyleźli od Barta. Nie ma u mnie na blogu grubych gołych bab w ogniu. Powtarzam - nie ma tutaj grubych gołych bab w ogniu. One są u Barta.

Cykl Wujek Dobra Rada daje mi mnóstwo radości ale też mnóstwo zgryzot. Bo gdy czytam hasło 'tata mnie wyruchał', to zastanawiam się czy ktoś sobie robi jaja, czy jednak jestem biernym i mimowolnym świadkiem jednego z najgorszych przestępstw jakie można popełnić. Natomiast w żadnym z tych dwóch przypadków nie bardzo wiem co napisać. Ale to tak zupełnie na marginesie.

To już kwartał będzie jak ostatnio radziłem błądzącym. Pora więc najwyższa by rzucić kolejną porcję pereł wiedzy przed wieprze ignorancji, ciemnoty i zabobonu. Poza tym mam lekkie ciśnienia związane z różnymi tematami i samemu przyda mi się chwila luzu i wytchnienia. Dzisiaj postanowiłem przyjrzeć się zapytaniom, w wyniku których zostaliście u mnie na blogu dłużej niż sekundę oraz sprawdzić stan edukacji seksualnej młodzieży. Na początek słowo o chuju. Przepraszam - o penisie.

Długość penisa (obwód, średnica, tabele, przeliczniki, rasy etc.) - to fajnie, że interesujesz się swoim ciałem. Ale gdybyś na lekcjach nauczyciela traktował nie jako stojak na kosz na śmieci a bardziej jako źródło pożytecznej wiedzy o życiu, to nie musiałbyś klikać po internecie w poszukiwaniu informacji i dowiedział byś się od belfra między innymi, że: 
- jeżeli nie masz mikropenisa, to jesteś w stanie odbyć normalny stosunek gdyż średnia długość kobiecej pochwy to 6-8 cm (wybaczcie skrót myślowy)
- braki w długości można spokojnie nadrobić techniką
- są inne metody zadowolenia kobiety niż przybicie jej penisem do prześcieradła tak mocno, że przez tydzień chodzić nie mogła he, he, he...
- ... i wiele, wiele innych, pożytecznych rzeczy
No ale skoro wolicie głupawo się zabawiać i nagrywać zajebiste filmiki na swoje wypasione komóry, to jest to wasza prywatna sprawa. Miłej walki z własnym penisem życzę.
Wrzód/wrzud/wrzut/czyrak/czarne plamy/pękający naskórek/białe kawałki na penisie proszę o pomoc - gdybyś nie był bezmózgim idiotą, to byś wiedział, że penis to najlepszy przyjaciel faceta. Niektórzy nadają mu imiona, inni z nim rozmawiają zaś prawie wszyscy polerują go na błysk. I jeżeli twój najlepszy przyjaciel zaczyna wyglądać na chorego, to nie sprawdzasz w internecie czy posmarowanie go towotem pomoże, tylko pakujesz dupę w troki i tupiesz do lekarza. Jakim trzeba być debilem, by w przypadku pękającego napletka szukać porad w sieci a nie u urologa lub dermatologa?
Skórka przylepiona do penisa/przylepienie się napletka do żołędzi jak leczyć - odciągnij, wymyj, naciągnij. Powinna zacząć chodzić luźno. Chyba, że zauważyłeś to u noworodka albo małego dzieciaka (do 2-3 roku życia). Wtedy jest to normalny stan fizjologiczny i nie musisz wpadać w panikę. Jeżeli nie jest to kwestia wieku albo nadmiaru zastałej mastki (to białe się tak nazywa, nie żartuję), znaczy że twoja dziewczyna powinna przestać używać w łóżku kleju - nowa prezerwatywa jest tania i pewniejsza od tej wulkanizowanej przy pomocy Super Glue.
Nie mogę naciągnąć naskórka penisa - musiałbym obejrzeć ale tak na słuch to masz stulejkę, na siłę ściągnąłeś napletek, nastąpiło zadzierzgnięcie (tzw. załupek) i jesteś w dupie. Dygaj do lekarza albo w skrajnym przypadku skończysz z odpadniętą końcówką fiuta. Jeżeli opisujesz stan jaki przytrafia ci się podczas walenia konia, to wyluzuj - mężczyzn nagminnie spotyka coś takiego, że naskórek nie chce dać się z powrotem naciągnąć na nabrzmiałą od krwi żołądź.
Jak naprostować penisa - trzep drugą ręką. Słyszałeś o takiej profesji jak lekarz? W twoim przypadku zaraz po wizycie u doktora od ptaszka, który powie ci, że skrzywienie penisa występuje u większości facetów i jest normalnym stanem wynikającym z naturalnej asymetrii ciała, polecam wizytę u doktora od głowy, który wyleczy cię ze szkodliwego przekonania, że sieć to cudowne panaceum na wszystko. Kurde, kiedy nagle ludzie przestali rozmawiać z rodzicami czy starszymi kumplami? Pewnie wtedy, jak dostali na komunię neostradę.
Czy pocieranie penisa to grzech? - w religii, którą ja wyznaję (kościół Latającego Potwora Spaghetti) nie jest to grzechem jeżeli tylko nie obraża to ciebie albo osób postronnych. Skąd mam kurwa wiedzieć czy grzeszysz, jeżeli nie wiem w którego pana bozię wierzysz? Póki co katolicyzm nie jest w tym kraju obowiązkowy.
Czy walenie konia zmniejsza penisa - że niby co? Onanizując się, wbijasz penisa w głąb siebie czy kurczy ci się on ze wstydu? A właściwie co mi szkodzi - walenie konia zmniejsza penisa, powoduje ślepotę, skurcze mięśni, postępującą demencję, utratę potencji i sił witalnych, ataki serca i udary mózgu. No i oczywiście rosną ci włosy na dłoniach.
Jak mieć miękkiego penisa - kapitanie Ahab, zdaje się, że mamy tutaj białego wieloryba. Wszyscy chcą mieć twardego a ty jeden miękkiego? O co chodzi?
Bicze wodne na penisa - niezły pomysł. Byle nie za mocno, nie za zimno i nie za gorąco. Przyjemnym efektem ubocznym może być odkrycie nowej metody masturbacji.
Fryzura na penisie - jeżeli już się przy tym upierasz, to sugerowałbym raczej przystrzyżenie futra na łonie. Zakładanie peruczki na żołądź może spowodować uczulenia (klej), swędzenie (włosy pod napletkiem), konfuzję (partnerka), problemy z oddawaniem moczu (nieprawidłowe umieszczenie peruczki) i zabawne nieporozumienia (przycięcie irokeza suwakiem). Poza tym peruczki przestały być modne jakiś czas temu.
Czy można poznać po penisie czy facet zdradza kobietę - ślady szminki na fiucie mogą być pewną wskazówką. Ale najlepiej wynająć prywatnego detektywa, który sprawdziłby co to za szminka i która to dziwka jej używa.
Jak wygląda prawiczek i jego penis - tak samo jak ktoś, kto przeszedł już inicjację. Po penisie prawiczka truno poznać. Zdradza go natomiast paniczne spojrzenie, drżenie rąk i nieporadność w ruchach podczas zbliżenia. I nie wierz w bajki w męską błonę dziewiczą gdyż nieprawdą jest, że całkowite odsłonięcie żołędzi odbywa się podczas pierwszego stosunku (pomijając fakt, że tam naprawdę nie ma żadnej błony). Widzisz, młodzi chłopcy bardzo często odkrywają uroki cofania Bułgara, także ten trop jest niedobry.
Wymiotowanie na penisa - rzadka parafilia kojarząca mi się z Japończykami. Do tego średnio fajna, bo kwas żołądkowy może podrażniać członka a resztki wielkanocnego obiadu mogą zaplątać się we włosy łonowe. A co jest fajnego w wyczesywaniu białej kiełbasy z krocza, nigdy nie pojmę.
Zapłodnienie poprzez branie penisa do ust - jest tak samo możliwe jak zapłodnienie przez branie penisa do pupy. Co? Słyszałaś od katechetki, że w jelicie grubym są mikropory, którymi sperma może przeniknąć do macicy i właśnie w ten sposób jej rozwiązła koleżanka zaszła w ciążę? No cóż - w przypadku brania pindola do buzi nie ma tego zagrożenia gdyż brak jest bezpośrednich mikroporowych połączeń między jamą ustną a macicą. Oczywiście mogłabyś obawiać się co się stanie gdy połkniesz nasienie (zakładam, że jeżeli wypluwasz, to robisz to w chusteczkę, na prześcieradło lub do zlewu a nie do własnej pochwy) - czy podstępne plemniki nie przemkną przez gardło, przełyk, żołądek i jelito cienkie do zdradliwych mikroporów w jelicie grubym? Ano nie przemkną, bo w kwasie żołądkowym najpierw zwolnią a potem polegną śmiercią bohaterów spod Ypres. Oczywiście na imprezie może się zdarzyć, że jednego penisa masz w ustach a drugiego w pochwie. W takiej sytuacji mogłoby ci się wydawać, że istnieje jakiś związek między robieniem laski a aborcją, której musiałaś się poddać. Nic bardziej mylnego - ciążę spowodował penis wbity w twoją cipkę. Uznaj zatem seks oralny za seks bezpieczny z punktu widzenia zajścia w ciążę. Czuję jak mój mózg się rozpuszcza.
Najdłuższy babski kutas - na babskiego kutasa wykształciuchy mówią łechtaczka. Jej pobudzanie może dać kobiecie mnóstwo radości, ale to tak na marginesie. To co z wrodzoną sobie rubasznością nazwałeś 'najdłuższym babskim kutasem' fachowo zwie się przerostem łechtaczki lub klitoromegalią i najczęściej jest stanem wrodzonym. Rekord nie jest mi znany ale na podstawie opisu piątego stopnia skali Pradera strzelam, że może to być kilka centymetrów. Fotkami nie dysponuję.
Rekordowe chuje - nie wiem jak ty ale ja w życiu staram się jednak rekordowym chujem nie być. Z jakiegoś powodu fajne dziewczyny chujowych kolesi niezbyt lubią.
Miedziany kutas - mam kupę wejść po tej frazie ale do tej pory nie wymyśliłem o co może pytającym chodzić. Myślicie, że może chodzić o dildo wykonane z miedzi? E, bez sensu, toż jumacze złomu momentalnie by je zakosili. Wasze pomysły wpisujcie w komentarzach.
Uroczy penis - i tak trzymać dziewczyny, tak trzymać. Nie każdy penis jest chujem aczkolwiek często jest tak, że do penisa chuja doczepiono. C'est la vie.

I płynnie przejdę do innych, nader interesujących zapytań.

Słowo po angielsku wujek - uncle. Jeżeli wujkiem nazywasz pieszczotliwie swojego penisa, to może to być big bird, button, candy stick, choad, chopper, cock, creamstick, dong, dick, fuck-pole, johnson, meat, pecker, putz, shlong, swipe lub trouser snake. Słyszałeś kiedyś łosiu o internetowych słownikach języków obcych?
Trzęsące ręce masturbacja - nie da się ukryć, że w tej konkretnej sytuacji mogą być pomocne. Jeżeli obawiasz się, że ręce trzęsą ci się w wyniku masturbacji, to znaczy, że masz 13 albo 73 lata.
Jak poznać że jedziesz za szybko - pod podłogą słyszysz chlapiąco-glamzgające dźwięki, efekt Dopplera uniemożliwia normalną rozmowę, drzewa nasadzone wzdłuż drogi wyglądają jak lita ściana, zegarek zaczyna zwalniać a ty czujesz się, jakbyś przytył 20 kilo.
Drożdżowy samorodek - co prawda nic nie przebije Kopca kreta ale niektóre nazwy potraw rozczulają mnie swoją poetycznością. Drożdżowy samorodek kojarzy mi się co prawda z grzybem lęgnącym się na męskich narządach płciowych ale w samym brzmieniu wyczuwa się pewien dekadencki urok.
Sześciu kolesi oni wszyscy faku faku - ach te młodzieńcze marzenia o gejowskim seksie grupowym. Pewnie mieszkasz w męskim internacie i zastanawiasz się czy wasze zabawy pod prysznicem to coś złego. Nie przejmuj się w ogóle, wbrew temu co mówią, sześciu nagich facetów spiętych niczym wagony kolejowe to zupełnie normalna rzecz. W HomoNarnii.
Są dni że wszystko bym jebnął - mam tak za każdym razem gdy jest niskie ciśnienie. Mi pomaga kawa, ty powinieneś znaleźć sobie jakieś fajne hobby. Klejenie góralskiego domku z zapałek albo składanie żółwia z papieru zajebiście uspokaja i organizuje czas. A po skończonej robocie możesz domkiem jebnąć w ścianę a żółwia podpalić albo rozdeptać.
Nie pij tequili z mlekiem - bo będziesz womitował serwatką. To jest wspaniała rada, Wujku. Pycha.
Smarowanie moszny pastą do zębów - przerażacie mnie. Owszem, pastą można wypolerować rzeczy do połysku ale pod warunkiem, że są metalowe. Chcesz powiedzieć, że masz mosiężne jaja? Aaaa... już wiem, zdiagnozowałeś u siebie próchnicę jąder. Wróć, teraz już wiem na pewno - owszem, pasta wysuszy te krostki tak, że będziesz je mógł zdrapać ale likwidowanie jedynie objawów choroby nie jest dobrą metodą leczenia. Idź do lekarza zanim ci fiut odpadnie. (Minęło 37 strzałów znikąd) O ja głupi - toż to smarowanie jest ściśle powiązane z miedzianym kutasem, który błyszczy. Kończę te wizje, bo zaczyna się robić nazbyt Pythonowsko, nawet jak dla mnie.
Z jakim mlekiem pijemy malibu - z kozim, ty idioto. No przecież, że ze sklepowym, białym, takim od krowy. A jak jesteś na mleko uczulony, to pij wódkę z lodem a nie malibu.
Łykiem piwa można się upić? - tak. Pod warunkiem, że tego łyka weźmie dla ciebie Gargantua albo Pantagruel. Jeżeli natomiast na ostatniej imprezie odpłynęłaś po łyku piwa, to gratuluję - jesteś kolejną ofiarą pigułki gwałtu. Sugeruję rozmowę z rodzicami, wizytę u ginekologa i w razie odkrycia śladów penetracji, wizytę na policji. Lepiej mieć przez miesiąc szlaban od starych niż przesrać sobie życie.
Jak uwieść prawiczka - to łatwe. Prawiczka podnieca wszystko, nawet linoleum, w związku z czym nie trzeba go uwodzić, bo choćby cień sugestii seksu odbiera mu jasność myślenia. Błyśnij mu w oczy sutkiem przebijającym spod bluzki i jest twój. Jeżeli to nie zadziała, to koleś jest gejem, boi się, że zgrzeszy albo jest niedorozwinięty. 
Jak poznać skurwysyna - to łatwe, jak sama nazwa wskazuje ma matkę, która jest kurwą. Sprawdzenie jak prowadza się matka domniemanego skurwysyna jest tą trudniejszą częścią.

Ciąg dalszy nastąpi za moment.

środa, 19 grudnia 2007

Nikt i nic mnie nie wkurwia, pielęgnuje swoje zen (a nawet Zen), marynuję wątrobę w alkoholu, wonnem dymem okadzam płuca, w pracy święta, w sklepach święta, za oknem gówno - no żyć, nie umierać. I ponieważ taki więcej święcony nastrój jebł mnie był w mózg, strzelę sobie lekki, łatwy i przyjemny trzeci odcinek cyklu 'Z Teklakiem po meandrach umysłu przeciętnego internauty'. Bo wiecie - jest czas misji i jest czas zabawy. Do misji wrócę w nowym roku, na razie się pobawię.

Jak dać dobrą radę - a jesteś pewien, że to dobra rada?
Jak długo trzeźwieje się po wódce - należy uwzględnić woltaż, litraż, wagomiar, absorpcję i metabolizm. Ale generalna zasada jest taka: im więcej, tym dłużej. A najlepiej wódki nie tykaj, bo nie urośniesz.
Jak facet przechodzi grypę - epicko, jeżeli jest pod ręką ktoś, kto mu poda, ugotuje, doniesie, nakarmi i przewinie. W ciszy i z godnością gdy choruje sam jak ten palec. Dlatego jeżeli twój facet zapadł na zdrowiu, powinnaś przeprowadzić się na tydzień do rodziców albo do przyjaciółki. Drugiego dnia zorientuje się, że znikąd pomocy i jakoś sobie poradzi. Jeżeli jest skończoną pizdą, to po powrocie zastaniesz rozkładające się zwłoki. Potraktuj to jako test - czy chciałabyś z takim nieudacznikiem przeżyć życie?
Jak hartować penisa - w sensie, że będziesz go wsadzał w lód? W takim razie hartuj go na zimnie. Jeżeli chcesz na imprezie trzymać go nad świeczką, hartuj go w środowisku gorącym. Jeżeli chcesz, by był dzielny i odważny, to po prostu spróbuj przelecieć jakąś kobietę. To najfajniejsza metoda.
Jak imponować chłopakom - cyc i futro na wierzchu to conditio sine qua non. Kolczyk w pępku. Chujowy tribal na lędźwiach lub różyczka albo delfinek na piersi. Ubierz się jak nastoletnia kurewka z dyskoteki, zachowuj się głośno i wyzywająco. I przeklinaj, przeklinaj ile wlezie - zdanie bez trzech kurew jest znakiem kujona a nie wporzo dziewczyny. Czytaj Brawo, klikaj w pudelka, czas wolny spędzaj w galeriach handlowych, spraw sobie błyskającą komórkę, zbierz ekipę dwóch-trzech podobnych tobie tumanów i piszczcie na widok fajnych ziomków. Wtedy będziesz kobietą moich (i wielu innych facetów) marzeń. O tempora, o mores, o kurwa.
Jak inaczej nazwać sąsiada - ten hałaśliwy kutas spod osiemnastki.
Jak mieć dobra głowa do picia - lata treningu, kochany. Lata treningu. Z tym, że są ludzie, którzy nigdy nie będą mogli dużo wypić, nawet zawzięcie trenując. Im szybciej zorientujesz się do której grupy należysz, tym mniej będzie bolało. Poza tym fakt urodzenia się w Polsce nie oznacza automatycznie, że musisz wypijać na każdej imprezie litra - kilka piw albo trzy lampki koniaku znakomicie się sprawdzają. Nawet na tym kartoflisku zwanym Bolandą.
Jak mu zwalić konia rady/Jak najlepiej walić penisa - na początku myślałem, że sobie ludzie robią jaja. Niestety, to nie są jaja - oni naprawdę nie wiedzą jak czynić masturbację. No i co ja mam napisać? Fiut do ręki i jechane? Zaczną się pytać 'ale jak jechane?'. Poddaje się, normalnie się poddaje.
Jak napisać zaproszenie po staropolsku - jak rozumiem chcesz, żeby na planowany przez ciebie jubel nikt nie przyszedł? Bo przy prawdziwym staropolskim większość osób polegnie. Niezła metoda, niezła. Ale ja ci nie pomogę, bo ze staropolskiego to tylko szurzy i rzyć kojarzę.
Jak napisać odwołanie koncertu - zgineli dwie kolumny. Kuncert bedzie, ale odwołany. Idźta ludziska do domu.
Jak napisać prośbę o podwyżkę - Kochana Pani Kierownik. Moja zajebistość czasami przeraża nawet mnie. Moje zasługi dla firmy i działu są nieocenione. Wszyscy mnie lubią. Z powierzonych obowiązków wywiązuje się bardzo dobrze. Mam dwójkę dzieci, wymagającą żonę i kredyt mieszkaniowy. Łaskawości się dopraszam, Wielmożna Pani. Sypnijcie groszem, Dobrodziejko. Z góry dziękuję i niech dobry Bóg Pani Kierownik wynagrodzi.
Jak nie wymiotować - nie jedz.
Jak odzyskać dług od kurwy - dopadnij ją w ustronnym miejscu i odbierz w naturze.
Jak pije się naftę - ostrożnie, z namysłem, z dala od otwartych źródeł ognia. Jakim trzeba być pojebem, by wpisywać takie frazy do wyszukiwarki?
Jak pójść na maina tibia - zabij 840 szczurów. Albo 420 węży (kąsają jadowicie sukinsynowie). Albo 420 szczurów jaskiniowych. Albo 350 pająków (kąsają jadowicie sukinsynowie mocniej od braci wężów). Albo 234 wilki (kąsają, szybkie i zawzięte są). Albo 183 niedźwiedzie (kąsają, zawzięte i mocarne są). Ewentualnie 175 os (kąsają jadowicie sukinsynowie, latają stadami i ogólnie wkurwiają). Oczom twoim ukaże się napis: wbiłeś 8 level. Idziesz do świątyni, mówisz, że chcesz zostać nubasem na mainie, wybierasz profesję, miasto i magicznie teleportuje cię do kraju wielkich możliwości. Teraz poznasz znaczenie słów: poniżenie, gwałt, przemoc, terror i no life. Miłej zabawy.
Jak poznać że facet chce wykorzystać kobietę - zainteresował się nią.
Jak poznać że facet kłamie - rusza ustami. Przepraszam za ten stary dowcip ale pasuje tutaj jak ulał.
Jak poznać po twarzy, minie, gestach że się podoba facetowi - patrzy na ciebie dłużej niż 5 sekund. Spojrzenia mają charakter nawrotowy. Uśmiecha się. Napina mięśnie, nawet jeżeli jest chudoszczawym wypierdkiem. Gdy jesteś w pobliżu zaczyna mówić głośniej i zerka w twoją stronę. Gdy zaczniesz z nim rozmawiać, obserwuj źrenice - jeżeli leci na ciebie, lekko mu się rozszerzą. Niektórym łamie się głos i trzęsą się ręce. A najlepiej podejść do niego i zadać proste pytanie. W miarę możliwości złap go na solo, bo niektórych peszy obecność innych osób podczas takiego mini-dialogu.
Jak poznać swoją karmę - no nie jest to łatwe, mi zajęło kilkanaście lat życia. Przepuściłem przez żołądek i jelita kilka ton karmy i wiem co moją karmą na pewno nie jest: szpinak, wszystko co z morza (oprócz ryby nad Bałtykiem), kasza jaglana oraz żubrówka i żołądkowa gorzka. Musisz po prostu poeksperymentować.
Jak poznać że żona się puszcza - jeżeli miejsce zapuszczonego torbiszona zajęła wylaszczona laska znaczy to, że poznała kogoś atrakcyjnego i leci na niego. Jeżeli zaczyna ściemniać na temat czasu spędzanego poza domem, wychodzi z pokoju by odebrać telefon i zaczyna pisać dwa razy więcej esemesów niż do tej pory - puszcza się. Kurwa mać, żebym ja, zatwardziały kawaler, który do związków podchodzi z takim entuzjazmem jak przeciętny człowiek do leczenia kanałowego zęba, musiał udzielać takich porad. Co się z tym światem porobiło?
Jak przyciągnąć, uwieść i utrzymać najbardziej atrakcyjną kobietę - to łatwe. Przyciągnąć - kasa. Uwieść - trochę więcej kasy. Utrzymać - wagony kasy. No, chyba że jesteś tak zajebistym kolesiem jak ja - wtedy przychodzi to naturalnie i prawie beznakładowo (kilka browarów się nie liczy). Natomiast jeżeli chodziło ci o stuprocentowo pewną, sprawdzoną metodę szybkiego uwodzenia, musisz pójść do (uwaga: trudne słowo) księgarni, wysupłać kilkadziesiąt złotych i kupić (kolejne trudne słowo) książkę o uwodzeniu. Ostatnio robi karierę Alchemia uwodzenia panów Batko, Dębskiego i Sowy. Na temat skuteczności opisanych w niej metod nie będę się wypowiadał, bo dyskrecja mnie cechuje i obiecałem nie przeklinać.
Jak rozpracować firanki - domyślam się, że to literówka. Tak czy inaczej w kategorii 'absurdalne zapytania' mieści się na pudle. Firanki najlepiej rozpracowuje się metodami operacyjnymi.
Jak ruchać kozy - zajdź od tyłu, złap za rogi i jechane. Zaprawdę słusznym i sprawiedliwym był Andrzej Sapkowski gdy współczuł ludziom przedkładającym kozy nad kobiety.
Jak ruchać długo - nie idź do łóżka z nabitym pistoletem. Tłumaczenie dla ludzi wchodzących tutaj po frazie 'kto mnie wyrucha': jeżeli chcesz, by twój seks trwał dłużej niż 20 sekund, przed randką zwal sobie konia. Po pierwsze - będziesz mógł skoncentrować się na rozmowie a nie na jej cyckach. Po drugie - gdy już wylądujecie w łóżku, nie skończysz przed założeniem prezerwatywy. Bo nie muszę chyba przypominać, że prezerwatywa jest pożyteczna, prawda?
Jak się bezboleśnie masturbować - postaraj się przestać używać noża i widelca. Nie ciśnij go tak mocno. Nie wkładaj go do rury od odkurzacza. Korzystaj z dobrodziejstw środków nawilżających.
Jak się wali konia facetowi - z wyczuciem. Aha, ręką. Walenie konia waginą nazywa się seksem waginalnym, ustami - oralnym zaś pupą - analnym.
Jak się wychodzi z rooka na 14 lvl to się zwraca życie i mana? - tak. Dodatkowo dostajesz demon seta, boh-y i demonrage sworda. W każdym przypadku. Także warto zostać dłużej na rooku.
Jak się hartować śniegiem - natrzyj się nim, ty idioto. Możesz się też wytarzać ale tutaj jest ryzyko wymazania się psim gównem.
Jak się pisze służbowe maile - ważne by były: gramatyczne, stylistyczne, ortograficzne, merytoryczne i w miarę zwięzłe. Reszta to ozdobniki.
Jak się spuścić - lina, uprząż i karabińczyki. Ewentualnie odpowiednio długo pocierać penisem o miękkie, ciepłe i wilgotne rzeczy.
Jak skutecznie rzucić picie wódki - na początku musisz sobie odpowiedzieć na jedno, zajebiście ważne pytanie: czy naprawdę chcę rzucić picie wódki? Jeżeli odpowiedziałeś twierdząco, to udaj się do poradni leczenia uzależnień, tam znajdą ci fachowca, który ci pomoże. W przypadku zaawansowanego alkoholizmu silna wola nie wystarczy, przykro mi.
Jak sobą zainteresować kobietę - przestań być bucem. To znaczy przestań zachowywać się jak 98% facetów. To niechybnie spowoduje w kobietach zainteresowanie, na zasadzie: 'o, jesteśmy na Syberii a tu stokrotka-niespodziewajka'.
Jak sprawdzić czy twój facet to prawiczek - po pierwsze: nie mam faceta. Po drugie: gdybym miał, to i tak nie powiedziałbym ci jak masz sprawdzać, czy jest on prawiczkiem. Naucz się dziewczynko prawidłowo konstruować pytania. A odpowiadając - jeżeli ma błonę dziewiczą, to jest prawiczkiem. Jeżeli nie ma - dymał.
Jak sprowokować dziewczynę do seksu - upij ją, z upitą kobietą poradzi sobie nawet największa męska pizda.
Jak sprowokować faceta do seksu - jeżeli nie jest gejem albo impotentem, to jest to najłatwiejsza rzecz pod słońcem. Zamiast googli użyj wyobraźni. Hint - nie musisz od razu łapać go za penisa, wbrew pozorom mamy inne miejsca erogenne. Całkiem nieźle działa na przykład wyszeptanie mu kilku świństewek do ucha. Pamiętaj - obietnica czegoś obiecującego rozpali go do białości (kurwa, zabrzmiało to jak kawałek z Cosmopolitana).
Jak szybko stracić przytomność - rozpędź się i przypierdol swoim pustym łbem w ścianę. Blackout gwarantowany. Oprócz tego daje radę podduszenie (wymagana asysta) i hiperwentylacja. Mówił ci już ktoś, że jesteś pojebany/a?
Jak szybko zwalić konia - moim zdaniem trzeba szybko ruszać ręką i skoncentrować się na robocie a nie na kolorze lamperii.
Jak uprzyjemnić masturbację - zrób sobie kolorowego, lepkiego drinka z palemką, na podłogę wysyp trochę piasku, włącz wszystkie lampy w pokoju, nad fotelem przymocuj parasol, ciemne okulary na oczy, pała w dłoń i do roboty. Będzie ci się wydawać, że posuwasz gorące i chętne Brazylijki. Łapiesz schemat?
Jak wygląda penis bez napletka - jak głowa jednookiego żółwia.
Jak złowić marlina - prądem skurwysyna potraktuj. A nie, tak się łowi karpia w stawie hodowlanym. Ponieważ marliny żyją w pelagialu (wody otwarte) mórz i oceanów strefy tropikalnej i subtropikalnej, czeka cię wycieczka zagraniczna. Na miejscu czarterujesz łódkę ze sternikiem, który zawiezie cię w miejsca, w których występują marliny. Po dotarciu na łowisko zarzucasz wędkę i liczysz na farta. Marliny mogą osiągać długość do 5 metrów, więc jeżeli ci się poszczęści, czeka cię iście heroiczny bój godny eposu. Powodzenia.
Jak zrobić oborę - solidny fundament, kilkaset sztuk suporexu, cement, piasek, wapno, woda, drewno na konstrukcję dachową, coś do przykrycia (byle nie eternit, bo azbestem skurwiel sieje), otynkować, pobielić i gotowe. Jeżeli chodzi o robienie obory na imprezie, podaję najprostszą metodę: wbijasz na krzywy ryj, przynosisz ze sobą chęć najebki i zapach starych skarpet. Wypijasz ludziom wódkę, kantujesz na kolejkach, awanturujesz się, że za mało ci wlewają do kieliszka. Papierosy (obowiązkowo wysępione) kiepujesz na blacie kuchennym, tapicerce fotela, na meblach albo na parkiecie. Obrywasz liście z kwiatków, karnisz w sypialni i zlew w kiblu. Chamsko podrywasz kobiety w obecności ich facetów (łap je za piersi i klep po pośladkach), samych zaś facetów prosisz, by przynieśli ci jakiegoś fajka i browar. Na koniec rzygasz do wanny, stawiasz klocka w czyimś bucie i kładziesz się spać w łóżku rodziców gospodarza. Obora gwarantowana.
Jak żyć? na podstawie lektur - najważniejsze, by nie żyć byle jak. Reszta się jakoś ułoży. Nawet bez lektur.

czwartek, 22 listopada 2007

Dwa w jednym - przed chwilą coś o książkach, teraz coś o życiu. Dziś ciąg dalszy pytań zaczynających się od 'jak'. Pisownia oryginalna. Są wyrazy fizjologia, więc osoby wrażliwe są proszone o pospierdalanie na blogi poświęcone poezji.

Jak się pędzi wino swojskie - baniak, woda, ryż, cukier, drożdże, rodzynki, dwa tygodnie, miłej śmierci mózgowej życzę. Nauczcie się czytać ludzie.
Jak się czujesz po upiciu - zazwyczaj wyśmienicie. Czasami kiepsko. Nierzadko chujowo. Raz na jakiś czas chcę umrzeć. Bywa, że lustro jest mym największym wrogiem. Normalnie jak w życiu.
Jak się hartować - jak stal: najpierw się rozgrzać a potem szybko oziębić. Aczkolwiek ludy północy twierdzą, że po takim traktamencie człowiek szybko pęka i sugerują nieco inną metodę. W pierwszym tygodniu obniżasz temperaturę wody, którą płuczesz się po prysznicu o 1 stopień. W drugim tygodniu o kolejny stopień. W trzecim o następny - łapiesz algorytm? Gdy woda osiągnie najniższą możliwą temperaturę dostępną w twoim kranie, jesteś zahartowany i możesz zacząć nacierać się śniegiem albo kąpać w przeręblu. Chyba, że wcześniej pierdolniesz na zapalenie płuc. I takie mi się pytanie na koniec nasuwa - po ki chuj się hartować w dobie centralnego ogrzewania, farelek, słoneczek, kurtek polarowych z windstoperem i efektu cieplarnianego?
Jak się upić herbatą - co wy kurwa z tą herbatą macie? Do więźnia się wybieracie, czy co?
Jak sprawdzają oglądalność programów - do telewizora podłącza się taką sprytną czarną skrzyneczkę, która jest narzędziem inwigilacji a na dodatek skanuje mózgi domowników... Kurwa, to nie to. Zapomnijcie, że to przeczytaliście. W przeciwnym wypadku będę was musiał zabić. Bierzemy ochotników spełniających określone kryteria, montujemy im przy wszystkich odbiornikach telewizyjnych czarne skrzynki i dajemy specjalne piloty. Ochotnik, gdy zasiada przed telewizorem, loguje się, skrzynka rejestruje co w danym momencie ogląda, wyniki wysyła do centrali, centrala nas ocali. Efektem są słupki, dzięki którym pół Polski ogląda debilizmy typu M jak M, Na dobrej, Na złej, Na wspólnej i Kiepskich a lepszy film to właściwie długi blok reklamowy przetykany kawałkami tegoż filmu. Nienawidzę was, pieprzeni ochotnicy.
Jak sprawnie doprowadzić faceta ustami - ale wy jesteście pojebane. Facet, który nie jest impotentem, potrafi się spuścić nawet w sytuacji, w której długo, namiętnie i z uczuciem wpatrujecie się w jego penisa. Ale jak rozumiem w kiblu na dyskotece nie ma czasu ani warunków do gapienia się na chuja i trzeba szybko kończyć. Wracając do ad remu - w większości wypadków wystarcza, że weźmiecie rzeczonego penisa do ust i zaczniecie miarowo poruszać głową w górę i w dół (jeżeli leżycie) albo w przód i w tył (jeżeli robicie to na stojaka w kiblu na rzeczonej dyskotece). Pamiętajcie tylko, by przed robieniem laski odsłonić żołądź... To jest ten kawałek pod napletkiem... Dżizas, kurwa, ja pierdolę, czego oni was teraz w tych szkołach uczą. To jest końcowy fragment fiuta... Nie przy jądrach, kurwa mać. Ten koniec, z którego wylatuje siku. Napletek, zwany przeze mnie frywolnie nafletkiem, to skóra, która go okrywa. Kawałek poniżej ujścia cewki mocz... część prącia... penisa. Od początku: kawałek poniżej miejsca z którego wylatuje siku (ten wąski kawałek skóry, która przedziela żołądź na pół, tak... u dołu) nazywa się wędzidełko (nie musisz tego pamiętać, bo nie jesteś od imponowania chłopakom tylko od sprawnego zrobienia laski w kiblu), dzięki któremu nie naciągniesz mu napletka na jądra. Aha, jest to zasadniczo najbardziej wrażliwa część penisa. Tak, skoncentruj się na tym kawałku, to szybko i sprawnie się uwiniesz. Nie zapominaj, że za tobą ustawia się kolejka zniecierpliwionych par. 
Na koniec trzy podpowiedzi: jąder nie gnieć, penis powinien być we wzwodzie... stać powinien, nasienie... przepraszam, spermę połknij. Miłego doprowadzania faceta ustami.
Jak sprowokować faceta - powiedz mu, że ma małego penisa albo, że jest impotentem.
Jak sprowokować kobietę - powiedz jej cokolwiek gdy jest nie w humorze (czyli prawie zawsze).
Jak stworzyć ruszczki - nie graj w Tibię, przecież ci to mówiłem. Dziewczyny są fajniejsze od Edron, PoHa czy Mount Sternum.
Jak szybko trzeźwieje się po alkoholach - co za głupek, jeszcze nie zaczął pić a już zastanawia się kiedy wytrzeźwieje. Z takim podejściem napij się Kubusia.
Jak upić kolegę - jeżeli jesteś jego kochającym żarty kumplem i chcesz go upić, wetknąć mu w dupę butelkę a film z zajścia wstawić na jutuba, to postaw mu piwo a w momentach gdy nie będzie patrzył, dolewaj mu odrobinę wódki. Po trzecim piwie powinien stracić przytomność. Aha, jesteś chujem. Jeżeli jesteś jego koleżanką, która w desperacji doszła do wniosku, że jedyną metodą seksu z kolegą jest seks po pijaku (bo na trzeźwo dzwoni po Greenpeace), to masz trudniej. Jak go spoisz za bardzo, to zaśnie (to akurat dla ciebie plus, bo nie będzie się ciskał) ale nie stanie mu (więc z seksu nici). Jak wypije za mało, to w momencie gdy zaczniesz się do niego dobierać może zacząć spychać cię drągiem do wanny. Pozostaje ci metoda prób i błędów, w końcu się uda. Aha, jesteś głupią cipą.
Jak zwalić sobie fiuta porady - najlepiej ręką. Trwają dyskusję czy fajniejsze jest walenie gruchy pod obraz czy z pamięci ale nie dzielmy włosa na czworo. Niektórzy twierdzą, że najlepiej walić sobie fiuta przy pomocy kobiety ale dla osoby stawiającej pytanie tak jak ty, dostęp do kobiety jest pewnie mocno utrudniony.
Jak uprzyjemnić sobie masturbację - metod jest wiele, celem zapłodnienia waszej wyobraźni podam kilka najprostszych sposobów.
- nagraj następujące mp3: 2 minuty ciszy a następnie głośny okrzyk 'mamo, mogłabyś na moment przyjść!'. Zostawiasz uchylone drzwi od pokoju, odpalasz mp3 i jedziesz na ręcznym. Myśl, że za 2 minuty wejdzie matka i zobaczy cię z ptakiem w ręku, motywuje do szybszego rękodzieła. To taki domowy surogat seksu w windzie.
- znajdź wąskie pomieszczenie gospodarcze na miotły, wbij się do środka i zacznij się onanizować. To taki domowy surogat seksu w samolocie.
- pójdź wieczorem do parku, siądź na ławce przy niezbyt oświetlonej alejce i zacznij masturbację. Dreszczyk emocji 'ktoś przejdzie czy mi się uda' doda smaczku. To taki domowy surogat szybkiego numerka w miejscu publicznym. Aczkolwiek ryzykujesz, że ktoś cię weźmie za żałosnego ekshibicjonistę.
- nalej ciepłej wody do wanny, wejdź do niej, jedną ręką się onanizujesz, z drugiej pociągasz piwo, udając że to szampan. Jeżeli dasz radę, to puszczaj w trakcie bąki. To taki domowy surogat romantycznego seksu w jacuzzi.
O tak banalnych metodach jak ryż, mucha, folia spożywcza czy kąpielówki nie chce mi się opowiadać, bo to wszyscy znają. A więc do roboty - free your mind i niech was ogranicza tylko wasza nieograniczona wyobraźnia.
Jak walić facetowi - jeżeli jesteś innym facetem, to z pięści. Jeżeli jesteś kobietą, to z liścia. Jeżeli jesteś facetem i chodziło ci o to, jak walić facetowi konia, to przestań, bo to grzech, choroba, gwałt na prawach boskich i abominacja. Jeżeli jesteś kobietą i chodziło ci o to, jak walić facetowi konia, to najlepiej robi się to waginą, ustami, piersiami albo tyłkiem. Ręką nie ma sensu, bo przecież on ma dwie własne.
Jak wejść w dupala bezboleśnie - zarówno jeżeli chodzi o robienie kariery, jak i o seks analny, odpowiedź jest jedna: dużo wazeliny. W przypadku pracy sprawdza się w 99 przypadkach na 100 (ten jeden przypadek to zwyrodnienie pod tytułem 'szef-kretyn, który nie reaguje na pochlebstwa ale za to przygląda się jak kto pracuje, no co za debil'). W przypadku seksu trzeba najpierw sprawdzić czy wazelina nie rozpuści prezerwatywy. Jeżeli rozpuszcza sugeruję wykorzystanie oliwek nawilżających na bazie wody albo profesjonalnych lubrykantów (w dobie internetu nie musisz nawet wizytować sex-shopu w przebraniu). Miłej zabawy.
Jak wygląda wrzud na pośladku - hójowo, powiem ci.
Jak wyglądało życie bogów olimpijskich - stary, Kanada normalnie. Pomijając drobne scysje typu oszamanie swoich dzieci przez Kronosa, mieli jak u Uranosa za piecem. Wciągali ambrozję, popijali nektarem, smakowało to wybornie a na dodatek obdarzało wieczną młodością i nieśmiertelnością. Po południu sjesta, potem knucie i intrygi Olimpijskie, jakaś wojenka, gwałt na śmiertelniku albo śmiertelniczce. Czasami pojedynek z człowiekiem, który zazwyczaj kończył się samobójstwem (Arachne) albo bolesną śmiercią (Marsjasz) tego drugiego. Bogowie prowadzili też działalność dydaktyczną, a dzięki nieco ekstremalnym i ostatecznym metodom karania (Narcyz, Echo) mieli świetne wyniki. Jak było całkiem nudno, to można było nawmawiać okrutnych głupot wróżbitom, dzięki czemu mamy teraz tak radosne opowieści, jak mit o Edypie albo sprowokować dziesięcioletnią wojnę pod murami Ilionu. Tak, cysorz to ma zawsze klawe życie.
Jakie wpadki mogą spowodować zaniki pamięci - nader często wpadka pod tytułem 'będziemy mieli dziecko' powoduje zaniki pamięci u faceta. Innych nie kojarzę.
Jakie firany do czerwonych ścian pokojowych? - kochanie, czerwone ściany mogą być tylko wojenne. Dlatego sugeruję firany ze wzorkiem swastyki, krzyża albo wikińskich toporów.

środa, 14 listopada 2007

Kącik literacki będzie w następnym wpisie, bo nie mam chwilowo melodii. Wpis zaś dzisiejszy będzie pierwszym z, mam nadzieję, dłuższej serii. W której to serii postaram się odpowiadać na pytania nurtujące wchodzących na tego bloga. Google analytics to piękne narzędzie, z najlepszą na świecie opcją: keywords. Osoby ciekawskie mogą sprawdzić jakie to nurtujące problemy przygnały na ich stronę albo bloga spragnionych wiedzy internautów.

Jestem dobrym i uczynnym człowiekiem. Trochę w życiu przeżyłem, trochę w życiu przeczytałem, trochę w życiu przecierpiałem. Myślę, że te kilka siwych włosów na głowie i kilka odpowiedzi na pytania w głowie, uprawnia mnie do uruchomienie kącika doradczego na poważnie. Formuła będzie taka, że będę sobie wybierał co lepsze kawałki i na miarę swoich nikczemnych umiejętności, prostował kręte ścieżki ludzkich żywotów. Od razu ostrzegam - może być obscenicznie. A zatem... Zaczynam. Dzisiaj przyjrzę się zapytaniom najbardziej klasycznym w formie, czyli tym zaczynającym się na 'jak'. Pisownia oryginalna.

Jak leczyć czyraki - ostatniego którego miałem, zoperowałem własnoręcznie. Potrzebne do tego będą: scyzoryk makgajwer (albo inne odpowiednio ostre narzędzie), źródło otwartego ognia (odradzam świecę, bo kopci), 200 gram wódki oraz ręcznik, którego nie lubicie. Scyzoryk wyparzacie nad ogniem, oblewacie odrobiną wódki, pozostały alkohol wypijacie, nacinacie czyraka, wyciskacie go na znienawidzony ręcznik do momentu, w którym przestaje płynąć białe, żółte i zielone a zaczyna czerwone. Potem trzeba te ruiny przemyć ciepłą wodą, przetrzeć resztką wódki, przylepić plaster, iść na imprezę.
Jak dogodzić facetowi - zrobić laskę, przynieść piwo i dać święty spokój.
Jak gwizdać bez palców - gwizdanie jest niekulturalne. Gwiżdżą kibole, chamy, prostaki i brudne ćpuny. Zamiast gwizdać możesz krzyknąć 'e, laska'. I też będzie git.
Jak komuś fajnie dogadać - Wujek Cięta Riposta twym przyjacielem. Nie żartuję, w 7 przypadkach na 10 'spierdalaj' spełnia swoje zadanie. Jeżeli banalne 'spierdalaj' cię nie zadowala, to musisz przeczytać jakieś 600 książęk, obejrzeć ze 300 inteligentnych filmów, słuchać jak rozmawiają mądrzejsi od ciebie i po 5-10 latach samo przyjdzie.
Jak leczyć zastrzał palec - spierdalaj. Albo nie, ugotuj go sobie we wrzątku.
Jak ładować się na tibi bez kolejki - kup konto premium. A najlepiej to w ogóle nie ładuj się w Tibię, bo to Zło.
Jak mieć mocniejszą głowę - jedni twierdzą, że człowiek się z tym rodzi. Inni, że można to wyćwiczyć. Najsensowniejszej porady udzielił Kazik - 'Na weselach często womit, ja wam powiem moi mili: dobra metoda - wypić rosół przed wszystkimi'. Dobre są też flaki, golonka i inne tłustości. Nie polecam wpierdalania połowy kostki masła, bo będzie womit bez alkoholu, ani picia szklaneczki oliwy, bo będzie sraczka zamiast imprezy.
Jak napisać donos na kogoś - zacznij od 'Uprzejmie donoszę, że obywatel/-ka...' a potem już samo pójdzie.
Jak napisać przypowieść - zaprawdę, powiadam wam, pojęcia bladego nie mam. Ale wydaje mi się, że powinno to być metaforyczne przedstawienie jakiegoś tematu okraszone sensownym morałem.
Jak nie obrazić kobiety - ochujałeś? To już prędzej ci powiem jak przywrócić pokój na świecie w ciągu pół roku. Ale wydaje mi się, że miłe słowa, czułe esemesy i prezenty mogą w pewnym, ograniczonym zakresie, pomóc.
Jak nie wymiotować po pierwszym kieliszku wódki - jeżeli wymiotujesz już po pierwszym kieliszku wódki, to lepiej przerzuć się na Fantę Lemon. A od gorzały trzymaj się z daleka.
Jak obrazić faceta - powiedz mu, że jest chujowy w łóżku i że ma małego penisa. Jeżeli z nim nie spałaś, to powiedz mu, że koleżanki tak mówią. Jeżeli facet jest prawiczkiem, to powiedz mu, że jest impotentem. Jeżeli mieszkasz z nim pod jednym dachem, to w czasie meczu polskiej reprezentacji każ mu posprzątać, powycierać kurze albo wynieść śmieci. Dobrym patentem jest schowanie pilota i niewłożenie piwa do lodówki.
Jak pić absynt - ostrożnie.
Jak pić amaretto/baileys - z kawą.
Jak pić burbon/burbona - ze smakiem.
Jak pić czarny rum - jako mojito.
Jak pić gin - z cytryną, kostką lodu i tonikiem.
Jak pić koniak - w ciszy i skupieniu.
Jak pić likier/ouzo - nie pić.
Jak pić śliwowicę - w herbacie.
Jak pić tequilę - na imprezie.
Jak piję wódkę to nie sikam - spoko, jak piję wódkę to też nie sikam. Sporo osób nie sika gdy pije wódkę.
Jak pisać hołota czy chołota - hołota bo jest Gołota a jak powszechnie wiadomo h wymienia się na g. Albo jakoś tak.
Jak jest po angielsku ruszczka - wunt.
Jak podnieść sobie ciśnienie na komisji - obejrzyj dowolny program informacyjny, popatrz na ludzi w autobusie, wypal 5 fajek pod rząd a następnie zrób 20 przysiadów i 10 pompek. Pamiętaj - czajura to ostateczność.
Jak powiedzieć po angielsku kurwa - jak do kogoś to bitch albo whore. Jeżeli kurwa ma być przecinkiem, to dobre będzie fuck. Jednego tylko nie rozumiem - po chuj chcesz mówić kurwa po angielsku? Przecież po polsku brzmi to nieporównanie piękniej.
Jak powstrzymać bliską osobę od kredytów - powiedz, że kredyt to samo zło i co będzie jak straci pracę? Albo załamie się polska gospodarka? Albo amerykańska? Albo RPP znowu będzie bawić się stopami? Albo złotówka zacznie słabnąć? Albo lodowce podejdą pod nasz dom?
Jak poznać markowe wino butelka - markowe po butelce? To łatwe - markowe wino to jest to wino, pod którym na półce jest przyczepiona najwyższa cena. Kształt butelki jest nieistotny.
Jak poznać że się podobam facetowi - wlej w niego trochę alkoholu i się po prostu zapytaj. Kurwa mać, po co wy sobie tak życie komplikujecie?
Jak poznać że facetowi podoba się kobieta - patrz wyżej.
Jak poznać że facet po czterdziestce kocha - zapraszam za 6 lat.
Jak poznać, czy kobieta mnie kocha - jeżeli nie rzuciła cię do tej pory w pizdu, to znaczy, że chyba trochę kocha.
Jak przytrzymać przy sobie faceta - złap go za rękę i nie puszczaj. Aaaa..., dobra, o inne przytrzymanie chodziło. Zrób mu profesjonalnie laskę. Jak to będzie niewystarczające, to pozwól mu w końcu posunąć się w ten drugi otwór. Ewentualnie możesz go wywałaszyć i wytresować.
Jak rozpracować faceta - a co tu jest do rozpracowywania?
Jak ruchać? - łatwiej pokazać niż opisać ale spróbuję. Postaraj się spełnić jednocześnie kilka warunków: wzwód, guma na instrumencie, jakaś gra wstępna żebyś po suchym nie jechał, porządne łóżko, starzy na wczasach. I najważniejsze - spróbuj wcelować w pochwę (to szersze) a nie w cewkę moczową (to węższe).
Jak rzucić czary na sąsiada - moim zdaniem należy zacząć od wizyty u psychiatry.
Jak rzucić tibie - rozdać wszystkie przedmioty (dobrą opcją jest promocja przed depo, czyli rozrzucanie ich i przyglądanie się jak nubasy się o nie biją), rozdać całe złoto (również w promocji), skasować konto, odinstalować klienta, wyjść z domu, wypić kilka piw i poznać fajną dziewczynę.
Jak się masz dziwko - w porządku, dzięki że pytasz.

Ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi.