To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony
środa, 19 marca 2014

Dokoła Pyrkonu zrobił się smród na fejsie i w mejnstrimie ale nie mam zamiaru o tym pisać, bo tak bardzo mi się nie chce, że żałujcie, że tego nie widzicie.
Wszystkich, którzy postanowili nie uskuteczniać prawicowego bojkotu imprezy i przyjeżdżają, chcę zaprosić. Nie, inaczej. Chcę poinformować a nie zaprosić (i zaraz wytłumaczę dlaczego), że mam prelekcję w ramach bloku naukowego.
Informuję a nie zapraszam z dwóch powodów. Po pierwsze prelekcję mam w niedzielę o 14:00 i się zastanawiam, czy wspomniałem o tym miłym ludziom, z którymi jadę na Pyrkon i będę próbował razem z nimi wrócić.
Drugi powód to tematyka - będę mówił o czytelnictwie. Trochę o sytuacji w prasie i magazynach, trochę o czytelnikach książek i ich zachowaniach i trochę o rynku książki w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat. Więc dupy nie urywa, bo to jednak trochę analityczna herma.
Na razie moja prezentacja liczy 36 slajdów z szarymi słupkami, planuję jeszcze ze 20, w piątek będę płakał i wycinał, prawdopodobnie tam poumieramy z nudów.
Jednakowoż jak ktoś ma ochotę, to wbijajcie. Niedziela, 1400, reprezentuję na scenie w budynku 8.