To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony
czwartek, 05 marca 2009

Chcą nam zamknąć lokal.

Nie, no bez histerii - nie od razu zamknąć, po prostu wymówili Paradoxowi umowę najmu i trzeba szybko szukać nowej miejscówki. W związku z czym jest tak akcja, żebyście dali piątaka i podpisali petycję. A właściwie dwie. Petycje nie są z gatunku ręce precz od knajpy, bo jesteśmy dorosłymi ludźmi i wiemy o co chodzi. Jedna z nich jest prośbą o przedłużenie okresu wypowiedzenia, bo dostaliśmy bardzo krótki. Druga jest swego rodzaju poręczeniem, że faktycznie jesteśmy tym kim jesteśmy[1] i być może ułatwi nam znalezienie nowego miejsca.

Co możecie zrobić:
1. Wydrukować obie petycje, nazbierać podpisów po znajomych, przynieść do Px. To raczej prośba do osób związanych z lokalem, które jakimś cudem nie wiedzą o oblężeniu Stalingradu.
2. Kliknąć w internetzy, o tutaj http://www.petycje.pl/3851 oraz tutaj http://www.petycje.pl/3852 i podpisać petycje nie ruszając się sprzed komputera. To może zrobić każdy podczas popołudniowej kawy.
3. Dać mi znać w komentarzach na stronie albo mailowo umówiony znak-sygnał, że jest wolna miejscówka na dzielni, w której możnaby się zainstalować.
4. Przekleić ten tekst do siebie na stronę i/lub bloga albo zalinkować go u siebie. Możecie też przyspamować znajomych.
5. No i rzecz jasna, trzymajcie kciuki. Bo zniknięcie tego akurat lokalu z mapy Warszawy byłoby słabizną walącą malizną.

Zależy nam na czasie, pierwsze dwa punkty tracą ważność 14 marca. Info o fajnych miejscach możecie zapodawać cały czas. Kciuki trzymajcie kiedy chcecie. W zasadzie rzadko proszę kogokolwiek o pomoc ale tym razem czynię wyjątek[2]. Każda pomoc się przyda i za każdą pomoc będę wdzięczny.

[1] Z jednej strony piwo i imprezy. Z drugiej w Px dzieją się też inne rzeczy: spotkania z autorami, mini-konwent 'Paradoxalia', działa liga brydżowa oraz klub zrzeszający miłośników systemu Warhammer Fantasy Battle. Odbywają się tu LARP-y, sesje RPG, turnieje gier karcianych, warsztaty nauki malowania figurek, otwarte sesje muzyki folkowej, kameralne koncerty. Do tego 3000 książek na półkach do swobodnego użytkowania. Więcej szczegółów w petycjach (dokumenty worda).
[2] Z Paradoxem nie wiążą mnie żadne zależności natury biznesowej. Jestem po prostu kolesiem, który polubił to miejsce.