To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony
piątek, 11 stycznia 2008

Gdy byłem młodym, zachłyśniętym duchem swobody przenikającym internet, młodzieńcem, udzielałem się ostro na grupach dyskusyjnych. O tym wiecie. Nie wiecie, że z tamtych czasów zostało mi kilka zupełnie bezsensownych traum. Długo na przykład nie mogłem się przekonać do wysyłania postów na pręgierz przy użyciu przeglądarki. No bo jak to tak? Nie mam żadnego wpływu na kodowanie, łamanie linii, delimiter sygnaturki i inne tego typu pierdoły, którymi wtedy zaprzątałem sobie głowę. Bo wiecie, netykieta obliż - odpowiadamy pod postem, wycinamy wypowiedzi przedpiścy, do których się nie odnosimy, linijkę łamiemy po bodajże 78 znakach, sygnaturka nie może być dłuższa niż 4 linijki, od treści postu oddzielają ją dwa myślniki zakończone spacją[1], którą to spację na przykład Outlook wycinał[2], a kodowanie musi być ISO 8859-2 albo coś w ten deseń. Takimi to pierdołami się człowiek przejmował. Teraz, jeżeli zechce mi się coś na grupę napisać, bez obcinki odpalam Firefoxa, wbijam się na niusy i trzaskam posty z poziomu przeglądarki, w pogardzie mając to, czy mój nagłówek jest w porzo. Bo jeżeli nie jest, to co mogę z tym zrobić? Konfigurować czytnik poczty? Bawić się z czymś, czego od 4 lat nie używam? Wolne żarty. Ale te traumy są niczym w porównaniu z pewnym dziwnym zwyczajem, z którym spotykałem się na książkach i filmie. I który kultywuję u siebie na stronie i na blogu. Mam na myśli zwyczaj niespojlerowania. Dzisiaj chciałbym się częściowo z tym zabobonem rozprawić.

Jaki jest spoiler (albo spojler, ja wybrałem formę z 'i' w środku), każdy widzi. Nikt kto zasiada do lektury albo do filmu nie chce, żeby jakiś pożyteczny idiota krzyknął mu zza pleców przysłowiowe 'mordercą jest starsza pani w koronkach'. Spoiler jest bronią okrutną, potworną i psucie innym frajdy płynącej z lektury albo seansu, powinno być karane. Co najmniej ekwiwalentem kwoty wydanej na książkę albo kino. No bo przecież zapłaciłem między innymi po to, aby dać się twórcom zaskoczyć. A ty, wątły chujku, popsułeś mi połowę radochy. Albo więcej. Dlatego spoilerom u siebie mówię stanowcze nie. Aczkolwiek z wyjątkami.

UWAGA!!! W dalszej części tekstu zdradzam szczegóły fabuły oraz zakończenia niektórych filmów. Czujcie się ostrzeżeni, pretensji nie uwzględniam, kasy nie zwracam, siedzę spokojnie i reperuję prymus.

Nie mam litości dla kogoś, kto ukradł film z torrenta, i chcąc przyszpanować przed ziomami i świniami, zdradza zakończenie czwartej części Piły. To jest chujnia, bo taki frajer nie dał mi nawet szansy na legalne obejrzenie owego arcydzieła. Co jednak mam sądzić o idiotach, którzy wbijają na fora poświęcone filmom i płaczą gdy ktoś powie, że w Szóstym zmyśle Bruce Willis umiera na samym początku[3]. No kurwa mać, to film z 1999 roku, jest obecny w top 250 na imdb[4] - jeżeli go do tej pory nie obejrzałeś, to idź popłakać na forum poświęconym Pokemonom a nie filmowi. Rozumiem, że nie ma możliwości obejrzenia na bieżąco wszystkich interesujących nas filmów. I rozumiem, że można się wkurwić, jak rok po premierze przeczytasz u kogoś na blogu, że ojcem Luka jest Darth Vader. Ale proszę o jedno - nie popadajmy w paranoję, 5 lat to według mnie wystarczający okres karencji, i jeżeli po tym czasie nie znalazłeś półtorej godziny by zerknąć na klasykę, to nie miej do mnie pretensji, że opowiedziałem ci, jak to się kończy.

Dlatego też poniżej zamieszczam zgrubną listę scen, wątków i zakończeń, przed zdradzaniem których nie będę miał u siebie oporów. Bo uważam, że jeżeli ktoś do tej pory wymienionych przeze mnie filmów nie obejrzał, to nie ma dla niego ratunku. Lecimy.

Ojcem Luka jest Vader. Siostrą Luka jest Leia. C3PO i R2D2 to chyba para gejów.
Verbal to najprawdopodobniej Keyser Soze a cała jego opowieść to patchwork tkany w czasie rzeczywistym.
Żona detektywa Millsa ginie. Podobnie jak John Doe.
Leon ginie. Przy okazji posyła do piachu Stansfielda.
Właściwa matka właściciela hotelu nie żyje. Ta, którą widzimy jest częścią jego rozdwojonej jaźni.
Donnie ginie żeby uratować świat.
Vincent Vega ginie z powodu zamiłowania do pulpowej literatury.
Wódz Bromden dusi zamienionego elektrowstrząsami w warzywo McMurphy'ego.
Ilsa odlatuje z Laszlo. Rick ziomi się z kapitanem Renault. Strasser idzie do piachu.
Balrog ginie. Boromir ginie. Theoden ginie. Smeagol/Gollum ginie. Pierścień rozpuszcza się w lawie. Sauron ginie. Saruman ginie. Gandalf nie ginie.
Tommy DeVito ginie. Henry Hill zdradza.
Hannibal Lecter zabija strażników i ucieka.
Tyler Durden nie istnieje. Jest częścią rozdwojonej jaźni Narratora.
Leonard zabija Teddy'ego, który jednak nie jest mordercą jego żony.
Willard zabija Kurtza.
Alex zostaje poddany terapii Ludovycka. Potem ją odkręcają.
Jack Torrance zamarza w labiryncie.
Poszukiwacze św. Graala zostają w finale aresztowani przez angielską policję.
Sara ląduje w szpitalu psychiatrycznym. Harry'emu ucinają zgangrenowaną rękę. Tyrone trafia do więzienia. Marion w zamian za narkotyki bierze udział w live fucking show. Tappy skanduje.
Maggie zamiast mistrzynią zostaje kaleką.
Pomimo niewinności, John Coffey kończy na krześle elektrycznym.
Elias ginie. Barnes ginie. Taylor wraca do domu.
Hanna zabija McCauleya.
Kuzyn Avi zabija przypadkowo Tony'ego. Mickey się mści a Turkish z Tommym dostają diament.
Lola dobiega.
Pożywka jest robiona z ludzi.
Dil to facet.
Harry Angel szuka sam siebie.
Plakat Rity posłużył do zasłonięcia dziury w ścianie.
Do tej pory nie ustalono kim naprawdę jest Deckard.

Przepraszam za rażące uproszczenia, dziękuję za uwagę, reklamacji nie uwzględniam - ostrzegałem.

[1] Inteligentne inaczej klienty poczty i sprytne programy do przeglądania grup nie były w stanie wyciąć automatycznie sygnaturki jeżeli po dwóch myślnikach nie było spacji. To logiczne -- przecież dwumyślnik bez spacji nie może być znacznikiem początku sygnaturki gdyż jest to jeden z najczęściej używanych w korespondencji znaków przestankowych. Kto to kurwa wymyślił?
[2] Przez co, między innymi, był wyklętym przez boga i ludzi klientem poczty, którego używa tylko lameria.
[3] Myślałem, że to będzie trudniejsze. O dziwo, sprzedanie psuja przyszło mi z naturalną lekkością i łatwością. Milusio.
[4] Dyskusje o niereprezentatywności top 250 imdb zostawiam Krytykom i Recenzentom, którzy cierpią z tego powodu, że w pierwszej dziesiątce owego zestawienia nie ma żadnego filmu Bergmana, Antonioniego czy Felliniego ale za to znajdziemy tam film na podstawie opowiadania Kinga, western, bajkę dla podstarzałych hippisów, melodramat i tylko jeden film Kurosawy, do tego traktujący o jatce we wsi. Mi ten top pasi.