To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony
Blog > Komentarze do wpisu

Pacific Rim z bólem dupy

No więc ja z tej strony, chciałem wszystkich miłośników dobrej zabawy latem, zaprosić do oglądania filmu Pacific Rim gdyż jest dobry i nie słuchajcie takiego jednego krytyka, co nie mogę o nim pisać oraz innych, którzy się nie znają. Wywlekają temu biednemu Guillermo Labirynt Fauna, żgają go nim w oczy, zupełnie jakby kiedykolwiek Del Toro miał ambicje być reżyserem filmów bardzo ambitnych. Przecież odkąd pamiętam, ziom robi horrory akcji: Mimic, Blade II, Hellboy I/II. Nawet ostatnio (w sensie ostatnio ją przyczaiłem w księgarni, bo napisał ją w 2009) książkę o wampirach napisał (Wirus, do spółki z Chuckiem Hoganem).
To czego wy właściwie od niego, panowie krytykanci, chcecie?
Pacific Rim składa się z samych wad:
- jest przewidywalny do bólu, co udowadnia znany krytyk na F., bo panta rhei i wszystko było
- wszyscy na sali wiedzą, co się za chwile stanie
- przewidywalny do bólu scenariusz
- film nie potrafi niczym zaskoczyć
- dialogi, bardzo niedobre dialogi są
- co nie jest zaskakujące, bo wszystko w tym filmie jest przewidywalne do bólu, a zwłaszcza scenariusz
- patos, lany w oczy i do gardła patos, wszędzie patos, o patos się potykamy i w ogóle
- wszyscy wiemy jak film się skończy
- oraz, wedle krytyka na F., emocji w tym wszystkim tylko trochę więcej niż na grzybobraniu, bo wszystko już było i panta rhei

Do nielicznych zalet należą:
- jest przewidywalny i schematyczny, weźcie dziewczynę na randkę, zaimponujecie jej znajomością klisz i wbijecie over 9000 punktów krizmy, lansu i zajebiozki
- Hunnam i Perlman i Elba i Martini oraz urocza i zjawiskowa Rinko Kikuchi, która jest taka rozbrajająca, że chciałem ją posadzić sobie na kolanach, przytulić i głaskać po włosach oraz oczy ma uroczne
- Del Toro żongluje konwencjami tak, że koleś z trzema piłami łańcuchowymi to przy nim amator
- i prawie ani razu nie przeszarżował
- są w tym filmie mechy
- które są duże i groźne i wredne
- chiński ma trzy ręce zakończone wirującymi ostrzami - TAI-CHI, MOTHELFUCKEL!
- oraz Cthuliczne potwory spoza czasu i przestrzeni
- I ONI SIĘ NAWZAJEM NAPIERDALAJĄ NA PIĘŚCI!!! (oraz te wirujące ostrza)
- a jak już myślisz, że nie może być lepiej, mech wyciąga miecz. WIELKI, PIERDOLONY MIECZ
- to wtedy właśnie zaczęliśmy wszyscy bić brawo po raz kolejny
- a potem biliśmy brawo jeszcze kilka razy, tak najbidniej ze dwa
Kolesie siedzą w głowach mechów, w parach (Chińczycy we trzech) i są ostatnią nadzieją ludzkości. Z dziury w dnie morza wychodzą potwory, które znamy z Lovecrafta. I leją się między sobą na pięści, ostrza, ogony, paszcze i działka plazmowe.
Przepraszam, czy może być lepsza rozrywka na lato? Przez pół filmu siedziałem na skraju fotela i czułem się jak dziesięciolatek a uczucie, które wzbudzały we mnie mechy brodzące w oceanie, da się opisać wyłącznie po francusku. Jak można nie pokochać tego filmu?
Oraz Hunnam w pewnym momencie zaczyna bić Cthulhu tankowcem. Wybacz, twój argument jest inwalidą.
Do kina bez dyskusji.

czwartek, 18 lipca 2013, radkowiecki

Polecane wpisy

  • Kochamy polskie seriale część 14

    Wszyscy siedzą i zamulają w pracy albo na zimnym urlopie (sprawdzić czy nie ZAGRANICO), w feedzie dostaję wyłącznie fotki kotków (dzięki czemu, niektórz

  • Kochamy polskie seriale część 13

    Oglądam dużo seriali bo nie potrzebuję spać długo. I się zastanawiam co się porobiło z kilkoma produkcjami, które rokowały, które polubiłem a potem zeszło z nic

  • Kochamy polskie seriale część 12

    Półtora roku nie pisałem, bo teraz wszyscy oglądają, się znają, piszą, mówią, dyskutują więc co się będę wyrywał. Ale jako, że szarpnąłem w trzy godziny coś, co

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/07/18 14:05:52
100% racji Panie Redaktorze. Dodałbym tylko, że MIECZ JEST ROZKŁADANY i ZROBIONY Z SEGMENTÓW, NAJPIERW SIĘ WIJE JAK BICZ, a potem TNIE i DŹGA. I radziecki robot wyglądający jak samowar.

Oraz: kto wychodzi z kina w czasie napisów, ten trąba.

Also: krytyk F. o Człowieku ze Stali.
-
2013/07/18 16:39:41
Dokładnie!

Toż samo powtarzam wszystkim, którzy czepiają się tego filmu: to jest bajka dla dorosłych, w której Wielkie Roboty nap********ją się z Cthulhowatymi Potworami z Głębin. Scenariusz nie przeszkadza w odbiorze, klisze są kapitalnie podane (rosyjski robot i scena TEJ walki), aktorzy nie psują wizji (chociaż przyznam że Szaleni Naukowcy trochę działali mi na nerwy i PO CO TAM BYŁ W OGÓLE RON PEARLMAN), a sceny walki są urzekające wizualnie. Na litość Buddy, w tym filmie jest scena jak Wielki Robot bije Pomiot Cthulhu w pysk okrętem! Tak, OKRĘTEM. Rewelacyjna zabawa, której nie psuje nawet zupełnie niepotrzebne Happy End.

A w ogóle chyba po kapitalikach widać, że mi się bardzo podobało.
-
2013/07/18 23:32:41
Ja jeszcze nie byłem, więc nie wiem czy ten obrazek jest śmieszny - może dla ciebie jest:

cheezburger.com/7668291072
-
2013/07/19 12:13:43
Ogólnie to ja mam wrażenie, że tylko redaktorowi na F. i ludziom bez dziecięcej radości, ten film się nie podobał. Oczywiście mogę się mylić ale takie mam wrażenie.
-
2013/07/20 20:36:59
Felis to w ogóle ma jakąś wyjątkową zdolność pisania o filmach jakby ich nawet nie widział, albo widział jeno trailer. Za to jeśli coś jest choćby tylko w niewielkim stopniu "niezależne" to będzie piał z zachwytu nawet nad największym, za przeproszeniem gównem.
-
2013/07/24 19:20:01
"Pacific Rim" dobry jest w oczekiwaniu na coś grubszego w kinie. :P Oceniam go osobiście na 6 na 10. :)

radkowiecki.blox.pl/2013/07/Pacific-Rim-z-bolem-dupy.html
-
2013/07/24 19:20:53
Głupi blox, nie moge usunąć komcia, a chciałem wstawić link do siebie. :P

doktorno.vot.pl/content/pacific-rim-krotko
-
2013/08/17 10:36:57
Obejrzałem. Wyjąc jak hiena. Chrestosie, to jest perfekcyjne (czy zauważyliście, że admirał w momencie szczytowego napięcia obgryza paznokcie?).