To, czym nie mam ochoty zaśmiecać strony
Blog > Komentarze do wpisu

Kochamy polskie seriale część 15

Miałem zacząć z wysokiego C i zacząć jechać znowu po rowerzystach, że niby patrzcie, trzeci dzień z rzędu, jaki ze mnie monotematyczny gość ale nie chce mi się, bo to by przecież było tak zabawne jak śrubokręt wbity w udo. Więc sobie odpuszczam.

Jak jeszcze miałem kablówkę, to pasjami oglądałem w zasadzie dwa kanały (plus 3 kolejne od okazji do okazji). Te pasyjne, to był Eurosport (wiecie, tenis ziemny, darts, snooker albo curling to są piękne dyscypliny sportu) oraz kuchnia.tv. Oglądanie tej ostatniej na gastrofazie dało nam kilka pomysłów na twórcze wykorzystanie zawartości mojej lodówki, na którą zazwyczaj składało się kilka puszek i lód.

W kuchni.tv świetne było praktycznie wszystko. Do tego stopnia, że nawet ten psychopata Ramsey mnie nie irytował. I łykałem bez popity dwójkę wegetarian, którzy przygotowali wegetariański smalec a przecież normalnie to bym zaczął wykrzykiwać obelgi i kopać w odbiornik. Tak, kuchnia.tv łagodziła obyczaje i była świetna. Ale najlepszy na świecie był, jest i będzie

BACZNOŚĆ!
Anthony Bourdain
SPOCZNIJ!

Nawet nie wiem gdzie i jak zacząć śpiewać hymny pochwalne na jego cześć, więc się nie będę wygłupiał.
Gość nakręcił dwa cykle programów: Bez rezerwacji i Podróż kucharza[1], które są tak dobre, że właściwie nawet nie będę ich tu specjalnie reklamował tylko idźcie i oglądajcie, bo są piękne, dobre i warto. Warto, bo gość ma świetną stylówkę, takie poczucie humoru jak lubimy, odpowiednią mieszaninę sarkazmu, ironii i ogólnie pojętej doskonałości i się zaplątałem.
Jak już myślałem, że nic lepszego nie zrobi, on sobie wymyślił program Parts Unknown i to jest w tej chwili najlepsza rzecz w całej telewizji świata. Bo to nie jest tak, że on przyjeżdża, zjada rzeczy, poględzi i jedzie dalej. Nie, to seria przede wszystkim o ludziach, jedzenie jest tu przy okazji. Oglądanie egzotycznych miejsc w takiej optyce jest bardzo pouczające i odświeżające. Co najciekawsze, on potrafi egzotykę znaleźć w miejscu tak zdawałoby się pospolitym i oswojonym jak Kanada (swoją drogą był to odcinek, na którym przez cały czas płakałem ze śmiechu) czy LA (gdzie odwiedził Koreatown i miałem mieszane uczucia, pozdro dla kumatych).

Wczoraj pokazał mi marokański Tanger i nagle wszystko do mnie wróciło i uderzyło w pysk obuchem, że ja przecież nie dokończyłem swoich rejsowych opowieści. Może to będzie dobry moment, żeby do tego wrócić i zobaczyć ile wrażeń przetrwało próbę czasu.
To jest Bourdain taki jak zwykle, tylko bardziej i ja kupuję go bezkrytycznie. Jak dorosnę, to chciałbym być przynajmniej w połowie tak zajebisty jak on[2]. Albo inaczej. To jest taki koleś, z którym chętnie byście poszli napić się wódki. Jak ja go uwielbiam.

[1] Dopiero po jakimś czasie okazało się, że moją znajomość z Bourdainem zacząłem od najbardziej hardkorowego odcinka tego cyklu. Wróciłem do domu, padłem na fotel, włączyłem kuchnia.tv a tam jakiś Wietnamczyk podaje dziwnie uśmiechniętemu kolesiowi, bijące serce kobry na małym talerzyku. I ono naprawdę ciągle biło. Typ zjadł, przepił wódką, przepalił papierosem i dalej się dziwnie uśmiechał. To było coś. Oraz wiem, że on tych cykli nakręcił więcej ale nie będę szpanował, bo spoglądałem tylko na te dwa.
[2] Do tej pory nie przeczytałem żadnej z jego książek ale nie jest mi przykro z tego powodu, bo to przecież oczywiste, że czekam z nimi na odpowiedni moment. Coś czuję, że nastąpi on po ostatnim, ósmym odcinku Parts Unknown. 

piątek, 17 maja 2013, radkowiecki

Polecane wpisy

  • Kochamy polskie seriale część 14

    Wszyscy siedzą i zamulają w pracy albo na zimnym urlopie (sprawdzić czy nie ZAGRANICO), w feedzie dostaję wyłącznie fotki kotków (dzięki czemu, niektórz

  • Kochamy polskie seriale część 13

    Oglądam dużo seriali bo nie potrzebuję spać długo. I się zastanawiam co się porobiło z kilkoma produkcjami, które rokowały, które polubiłem a potem zeszło z nic

  • Kochamy polskie seriale część 12

    Półtora roku nie pisałem, bo teraz wszyscy oglądają, się znają, piszą, mówią, dyskutują więc co się będę wyrywał. Ale jako, że szarpnąłem w trzy godziny coś, co

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/05/17 17:01:34
Szukalem na kuchnia.tv ale nie widze. Jakby kos chcial to jest na stronie cnn do zobaczenia za darmo (nie ma linku bo mnie antyspam blokuje)
-
2013/05/21 19:20:00
Wczoraj pokazał mi marokański Tanger i nagle wszystko do mnie wróciło i uderzyło w pysk obuchem, że ja przecież nie dokończyłem swoich rejsowych opowieści.
Wszelki duch... Nadzieję straciłam przeszło rok temu.
-
2013/07/11 21:55:46
Chcąc dzisiaj lekko się oszołomić a mając jedynie w posiadaniu śliwowice postanowiłam sprawdzić jak to inni spożywają ( bo zapach nieco odstrasza) i w ten oto sposób trafiłam do twojego zsypu na notke"Zniszczmy sobie mózg" , która tak mnie oszołomiła, że dla równowagi 2 kielonki śliwowicy wypiłam:))) No i 2 godziny życia na Twoje notki poświęciłam. Pozdrawiam, piaga:)
-
2013/07/11 22:06:59
Anthonego uwielbiam również, przede wszystkim za poczucie humoru a jego książkę czyta się świetnie.